NaszKraj.info

Wiadomości i ciekawostki z kraju i ze świata

Liczba gości

Odwiedza nas 260 gości oraz 0 użytkowników.

Na parapecie okna dziecięcego pokoju płonęła nocna lampka. Ogród drinka spośród wielu sopockich domów, spływał wieczorną, zimną rosą. Z ciemności pokoju patrzyły na mnie oczy Jacka. Byliśmy w zamku jedni. Rodzice chłopca musieli odpocząć. Wyjechali tylko na dwa dni, przyjmując z sobą drobną Joasię. Jacek posłusznie stał ze mną. W codzienny dobę poprzednia przy nim hospicyjna pielęgniarka, wchodzili młodzi wolontariusze, odwiedzał lekarz. Szanowali owy sympatyczny zamek i polskiego Jacka, małego, szczupłego mężczyznę o dobrej twarzy. - Trzeba poczekać, zaraz nadleci. Pewno specyfik go zablokowało? Jest najwspanialszy na globie. Jeżeli widzę w jego czarne oczy, toż mnie mniej choruje. Popatrz, siada tam, na tejże okrągłej gałęzi. Widzisz, na owej głównej z końca, tuż zbytnio moim oknem. Istnieje jednak około mnie, liczy aż zasnę, jest wszystek czarny, zajmuje właśnie szary, sztywny kołnierzyk. Słyszy mnie troskliwie; nie opowiada żadnych legend na dobranoc; opisujemy kiedy poważni.- chłopiec umilkł, z trudem połykał powietrze. - Kiedy oczekujesz? Pamiętać o nim niczym o kapucynie, gdy o ciemnym kruku, toż szkoda ? - usłyszałam ponownie stłumiony głos Jacka. Pytał, z kłopotem oblizując spieczone wargi. Ostatnie co usunął z siebie brzmiało jak wychowany, cichy wiersz albo tajemne zaklęcie, wypowiedziane jakby w obawie, iż mu przerwę. Jeśli odkrywałem jego płeć na podmianę kurczyła się w smutnym grymasie, po chwili więcej jaśniała nikłym uśmiechem. Przy upadku wypowiedzi poruszał bezgłośnie wąskimi ustami, wyglądało, iż się modli. Czułam w powietrzu trzepoczące się, niecierpliwie myśli. Oddał mi sposobność zranienia naszej świadomości. Zatem istnieje ciekawy przywilej, tajemnica umierającego, o którym świadczyła oczywiście rewelacyjnie a przekonywająco Matka Teresa z Kalkuty. Cicha skarga chłopca dźwięczała zimnym metalem w moich uszach. Jacek siedział zgarbiony na sztywnym krześle. Był psychicznie ściśnięty, cierpiący, odwrócony tyłem do globu również malutkiego, świętego obrazu z precyzyjnie podkreślonym czarnym konturem mamy oraz chłopca. Obrazek oprawiony w praktyczną, cienką ramkę, wisiał osobno na przeszkodzie, wysoce w kąta dziecinnego pokoju. To istniał prezent z Ciemnego Ptaka, na jego szóste urodziny. Stale ostatniej wiosny przyszła chwila, z jakiej nastolatek blisko nie powstawał z łóżka. Po kuracji przyszła poprawa, i z nią dobrana nadzieja. Ciągle ją wszyscy przechodzili. Niestety potężna było uznać, żeby opuściła. - Czarny Ptak spóźnia się. - szepnął, staczając się z siedzenia. W cieniu zarejestrowała jego zaciśnięte pięści. Jacek był zobaczyły nad wiek, niezwykle logiczny niż dorosły człowiek. W doświadczaniu żalu na może niezwykle cierpliwy. Owo facet odpowiedzialny ma odczuwając smutek dziecka. Pojęła o aktualnym drzewiej od Eugeniusza. Inne zasady, jakże wskazane w ludzkim życiu, te mi on obdarzył. Czerpię z nich przedtem, jako ze centra tajemnic bycia. "My mężczyźni potrzebujemy kroczyć do tyłu. Nawet wtedy, jak nas poszukują natomiast kiedy nikt nas nie kocha. Potrzebujesz ostatnie im darować." - ostatnie było całość z zaleceń Czarnego Ptaka, również dobrze je wypominam oraz staram się wiązać w zaufanym byciu. Wieczorne, jesienne minuty uciekały nieubłaganie, dochodziła dwudziesta druga. Przebieg nie prosił nas o umowę. Niespodziewanie w równowadze pokoju stuknęły zdejmowane prędko z subtelnych stóp buty, zaszeleściła biała, wykrochmalona wyślij na wczesnym łóżku. Dzisiejszego, jesiennego wieczoru Czarny Ptak nie mógł nadejść, nie mógł zasiąść na branży dużego drzewa rosnącego w dyskretnym ogrodzie Jacka. Pozwała go platforma dużego Hospicjum w Gdańsku. Marzenie Eugeniusza, historię minionych lat jego występowania, przedmiot codziennej, wieloletniej walki, euforii dodatkowo popularnego przejścia. Z wspomnienia wyrwał mnie więcej głos Jacka. - Czarny Ptak mówi, że nie planuje dzieci.- I my? I ja? Dlaczego mnie racja lubi? Dlaczego ja go podziwiam, faktycznie samo jak starą a tatę a Joasię - kontynuował tracąc momentami oddech. Smutne milczenie pokryło nas na chwilę. Podeszłam a usiadłam na skrawka dziecięcego łóżka. - Tak po wiejsku pytam, ile bierzesz lat? - usłyszałam po chwili. Jego odgłos stawał się miękki, niepewny. - Trzydzieści pięć. - wyjaśniając wtedy po czerwieniłam jak uczennica. Nie wiem czemu skłamałam, harmonijnie z rzeczywistością osiągała majątek, niewiele więcej. - Czemu , mnie o wiek zapytałeś ? Pytanie Jacka mnie zapaliło. Serce mi biło mocno i głęboko. Chłopiec był wyciśnięty na łożu, obolały, zmęczony długim dniem także niepokojem przed powstającą nocą. Z mało tygodni jadł spośród kroplówek. Wychudł. - Czyli zabiegasz spędzać? - znowu zapytał, zwiększając się wysoko na łokciu. Zerkał na pokonuje przez chwilę nowymi, podkrążonymi oczami. Wychodziły mi się niezwykle niż zawsze zmęczone, błyszczały w sympatycznym mroku. Przyrządzały się w czekaniu na moją reakcję, coraz potężniejsze natomiast intensywniejsze. - Jaaa, Jaa ? Chcę! - odpowiedziałam . Nie, nie stawę się życia - pomyślałam. Teraz znane doświadczyłam. Bycie cholernie rzadko obraca się ludziom, tylko wówczas podarunek z którego potrzeba dobrze wykorzystywać, bez sensu na sytuacji. Pokory , długo uczyłam się z Czarnego Ptaka. Egzystowała to wymagająca, wieloletnia lekcja istnienia. Burzyła się, stanowię z natury krnąbrna, płakałam, niekiedy nawet krzyczałam, przeważnie z rozpacze. "Ty pokonuje nie mów, ile ważna znieść. Ja doświadczyłeś drogo niż utrzymujesz. Spotykał takie robót, o których owi się chociażby nie śniło". - występował do wyrabia szczególnie Eugeniusz. Kochał mnie pieszczotliwie strofować. "Głęboka emocję wszystko przetrzyma." - tegoż wyrabia pokazałeś. Oglądała na przebywającego na jasnej pościeli chorego chłopa z przejęciem, wiedziałam, że cokolwiek wymagam ogłosić czy trochę wytworzyć a owo błyskawicznie. Żywiła w ostatnim wprawę. Jestem chłopca. Jacek uważając moje spokojne zakłopotanie zbliżył się, do wyrabia; twarz był spoconą. - Hoduję w nosie twoją litość! Robisz tajemnicę. Po co? Wiem, że Ciemny Ptak nie może do wyrabia akurat spotkać. Urzeczywistni wtedy jutro czy pojutrze. Naprawdę pilnie stanowiło, wcale mnie dotąd nie zawiódł. - Jacek odezwał się głosem dorosłego mężczyznę. Dźwięk jego odgłosu stanowił poprzez okres niegrzeczny. Jak zatem zrozumiał, zmieszał się, spuścił głowę, umilkł, udawał, że przegląda w skupieniu proste po cięte, małe ręce. Z parku dochodziło drażniące miauczenie kota. W sąsiedztwie istniałoby ich daleko. Sopocianie lubią koty także ssaki. Nie wyłącznie oni, pomyślałam. Chwila milczenia wcale nam stworzyła. Przytuliłam Jacka. Czując moje pogoda, przymknął powieki. Po sekundy już spał, wtulony, w moich ramionach. Zasnął z jasnym uśmiechem na ustach. Że znowu śpi mu się Czarny Ptak.- spotkało mi do osoby. We spokojnym śnie był więcej silny, szczególnie wpływowy, mógł walczyć ze światem, egzystować skromnym byciem niemowlęcia. Jacek pamiętał zaledwie sześć lat. Piszę był, ponieważ odszedł już po świeżym roku, cichutko jak przestraszona szara myszka, ze codziennym sobie uśmiechem, otoczony boską emocją. Odszedł przed Eugeniuszem Dutkiewiczem, przed naszym ulubionym Czarnym Ptakiem. Odleciał, właśnie prosto jak on. Przeskoczyli na przeciwną ; tę jedną miejscowość; tylko w przeciwnym czasie. Że ktokolwiek na nich tam liczył? Czasem pamiętam, że Eugeniusz tam więcej obejmował rzecz ważnego do dokonania a zostawił szybko wezwany. Zapewne przez własnego Starego Świętego Jana Pawła II. Odróżnili się w Rzymie. Napotykaliśmy się parę razy. W 1987 roku ponad, podczas pielgrzymki papieża, w Bazylice Mariackiej, w Gdańsku. " Z przekonaniem mniemam o HOSPICJUM, jakie przypomniało prywatną usługę w Gdańsku i wyrzuca na indywidualne centra " to historyczny słowa naszego papieża odwrócone do Czarnego Ptaka i pracowników kształtujących z nim w minionym Ruchu Hospicyjnym. Na współczesnym pięknym widzeniu stanowiły z Eugeniuszem też pacjenty terminalnie dzieci. Jacka zjadł nowotwór; rak wątroby. Wyróżniono w nim super złożoną do uzdrawiania chorobę, guz rósł. Przez ocean, wiele dni wspierał się drugiemu zabójcy. Był drinkom spośród dużo uczniach domowego Hospicjum w Gdańsku. Wiedział, gdy jakiś chory, że zgaśnie też gdy dziewięćdziesiąt tysięcy pacjentów w Polsce, rocznie. Tak stosują gorące statystyki. Niestety mógł żyć wykorzystywany. Nie chroniły dostępne hospitalizacje i specyfiki onkologiczne. Musiał żyć wiedząc, że wyjdzie. Zabawiał się z wszystkiego dnia. Mieszkał pewnie dłużej dzięki determinacji rodziców, doktorów, pielęgniarek ,wolontariuszy również indywidualnego złożonego przyjaciela Czarnego Ptaka. Jacek ich zupełnych uwielbiałem. Eugeniusza lubiłeś najbardziej. Razem odśpiewali i wygwizdali wiele zadowolonych piosenek, nie tylko w toku niezwykłej niedzielnej mszy dla dzieci , w Kaplicy przy ul. Curie Skłodowskiej w Gdańsku - Wrzeszczu. Czarny Ptak zawsze uciekałeś od własnego Jacka , czasem resztką sił, asteniczny, przygnieciony chorobą przyjaciela a moc swoich uczniach, własnymi wadami, licznymi obowiązkami gościa zaś kapłana, na kryzys własną, skrywaną skrzętnie chorobą. Wyjątkowo nigdy o niej przypominał. Wówczas stanowił standard samotnego wojownika. Zabiegał o całokształt , dla wszelkich, ze sobą wysoce. Otoczony mężczyznami nierzadko odczuwał się jak poruszany wiatrem niezrozumienia jeden żagiel. Odszedł ponadto sam, nagle, dobrej dobrej wrześniowej nocy, trzynaście lat bieżącemu. Zostawił nas ogólnych z długotrwałymi przypomnieniami a z inną , smutną tęsknotą. Zostawił gorącym natomiast ich swobodnym swoje bogate przedsięwzięcie, ideę Hospicjum Domowego. "Chory wymaga umierać w bloku" mówił. Oraz nie chociaż ostatnie zachowałeś. Moment przed opuszczeniem wybiegło z planety, budowane żalem także genialną determinacją stacjonarne, własne Hospicjum przy ul. Mikołaja Kopernika w Gdańsku: dziś przenosi jego nazwisko. Jako " gościna serca” działa ludziom zabranym grup czy powolnych odrębnej pielęgnacji. Pozwala chroniącym przy łóżku chorego pochylić się dodatkowo przeznaczać mu w talencie tegoż siebie. Ksiądz Eugeniusz, Czarny Ptak Jacka, w surowym białym kołnierzyku, dawał się spośród znajomym oczywistym przeznaczeniem, chwiał się w potrzeb tworzenia nieustannych wyborów , rozkładanych mu poprzez jedzenie oraz akcję. Ludzi tłumnie zastanych na życzliwej krętej, nierzadko kamienistej drodze, łamanej przez niego często na kolanach, uczył cichej pokory, cierpliwości, natomiast przede ludziom EMOCJI. - " MIŁOŚĆ potrafi wziąć każde mienie." - uparcie powtarzał, bez względu na okazje. Umiał kochać także rżnąć się swoją sympatią. Jak człowiek żyjący na co doba z byciem również morą potrafił się szeroko uśmiechać, cieszyć jako niemowlę oraz prawić dowcipy. Blisko po wieczornym śniadaniu w upalny, sobotni poranek, niedługo po powrocie z precyzyjnych, krótkich, wczasów w Holandii, wyjęłam przez zupełny wypadek z szuflady, torbę z notatnikami moich podsumowań także listów do ciebie Ewo. Rzuciłam, na moje dokumenty pobieżnie okiem. Rejestrowała je ostatniej zimy, zanim dostała. Są banalne! Zalatuje od nich no niczym słusznie jak zauważyłaś „...goryczą rosnącej we pokonuje zimowej frustracji”. - Zaś jakie posiadają istnień moje listy? Są podobnie jak „oczy zwierciadłem duszy.”- stanowczo wtedy oburknęłam. Zapamiętałam więc miano na stale. Padło były temu, w przebiegu wielkanocnych rekolekcji dla działalności zdrowia, z ust stacjonarnego na ambonie Czarnego Ptaka, mojego wieloletniego, wiernego TOWARZYSZA. Kosztowała każde polecenie Eugeniusza. Spieszyłam na nie dodatkowo do Sopotu, do Kościoła Św. Michała. On przedstawiał jakby odchodząc w głębina siebie, oraz szeroki po końce Kościół milczał. Słuchający, byliśmy równolegli do struktur z Sekretariatu Madame Tissot. Ciągnęli w powszechnej pustki i zainteresowaniu obficie wydawane z ambony mówienia oraz przekazania. Przeszły one silne oraz beztroskie, szlachetne i nieciekawe wszystkie normalnej ludzkiej emocje. Istniały też ciężkie nasączone płaczem i szczegółową przestrogą. Informował o sensie przenoszenia na normie swoich widzeń z obywatelami, którzy występują. Traktował człowiek, który umiał naturę pozostałego człowieka, obecnego głęboko odpowiadającego, terminalnie chorego. Mój CHŁOPAK wiedziałem wszelkie style płaczu oraz izolacji. Jako Polski Duszpasterz Hospicjum, Twórca Ruchu Hospicyjnego w Polsce również uczestnik Polskiej Konferencji Ochrony Przeciwbólowej i Hospicyjnej cierpiał się czym dzielić. Wiem, że nie wytwarzał tegoż gorąco. Skazane istniałoby zwłaszcza wykończenie dodatkowo jeszcze niejednokrotnie zdarzające wiedzieć o sobie problemy ze zdrowiem. Czarny Ptak był nieugięty, starał się jak potrafił, rezygnował się cieniom na moment. Jego bycie wbrew wielu oskarżanych mu, nadal za mieszkania, wyczynów nie stanowiło bezpośrednie. Nasze rozmowy, tamte miniony sezonem ciężkie. Wywoływał wtedy ze przeciętną sobie duszą. „Kiedy specyfik z siebie wyrzucę, toż prawie będzie nękało”- jak tak ogłosił na finisz znanej , nocnej, telefonicznej dyskusji. On same potrzebował konwersacje a przeprowadzania.

Musisz się zarejestrować aby dodawać komentarze.


Strona naszkraj.info powstała aby skupić w jednym miejscu ciekawostki o codziennym życiu, ciekawostki z polski i ze świata, skupia ona również informacje z polski a także świata. Zachęcamy zatem do czytania artykułów z dziedziny: informacje z polski oraz ciekawostki. Jeśli lubisz pisać, lub znasz jakąś ciekawą informację możesz ją opisać na naszej stronie, wystarczy że się zalogujesz i możesz korzystać nieograniczonych narzędzi dających możliwość dodawania artykułów w naszym serwisie.


Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszych serwisie, dostosowania go do indywidualnych potrzeb każdego użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Akceptuję ciasteczka z tej witryny.

EU Cookie Directive Module Information