NaszKraj.info

Wiadomości i ciekawostki z kraju i ze świata

Przekonaliśmy się, że wahadełka można używać na różne sposoby. Każdy, kto się nim posługuje, ma nie tylko własną technikę, ale także własny styl działania.

Spośród tysięcy magnetyzerów-radiestetów, którzy pracu­ją we Francji, wybraliśmy trzech, by poświęcić im nieco wię­cej uwagi, ponieważ każdy z nich ma własną filozofię, włas­ną, oryginalną koncepcję. Są to Germaine Brevet, która tępi alergie, Jean-Louis Crozier, poszukujący osób zaginionych, oraz Jean-Claude Secondé, który stawia diagnozy. Wszyscy troje posługują się magnetyzmem, lecząc swych pacjentów.

a)  RADIESTEZJA A ALERGIE

Germaine Brevet, która mieszka w Tours (ale obecnie już nie praktykuje), przesuwa wahadełko nad licznymi pude­łeczkami, w których znajdują się pyły przemysłowe, pyłki roślin, włókna syntetyczne. Kiedy dochodzi do „syntoniza- cji”, czyli zgodności fal wahadełka i fal substancji znajdują­cej się w pudełku, wahadełko zaczyna wirować. To znak, na który czeka Germaine Brevet. Teraz wiadomo, że pacjent, którego ma przed sobą, jest uczulony właśnie na substancję wskazaną przez wahadełko. Trzeba już tylko odbyć seans magnetoterapii.

Prowadząc ankietę, zetknąłem się z pewnym powszech­nym zjawiskiem - niemal wszyscy magnetyzerzy posługują się wahadełkiem, ustalając przyczyny choroby pacjenta. Jed­nak raz jeszcze podkreślam, że tylko nieliczni przyznają się do stosowania radiestezji, a to z obawy przed odpowiedzial­nością za nielegalne praktyki medyczne.

Stajemy zatem wobec trudnej sytuacji - uzdrowiciele dia­gnozują, zadając wahadełkom pytania, lekarze robią to, wy­pytując pacjentów.

Sprzeczność między tymi dwoma stanowiskami jest tak głę­boka, że nie ma najmniejszej szansy na współpracę obu środo­wisk, choć wielu lekarzy zna podstawowe założenia radieste­zji. Być może szczególną rolę gra tu wahadełko, którego używanie kojarzy się lekarzom z praktykami Jasnowidzów” i wróżek albo z gadżetami parapsychologów, a wszystkie te profesje kłócą się z racjonalnym podejściem do choroby.

W dziedzinie radiestezji medycznej proces poszukiwań opiera się na czterech zasadach:

1. Należy osiągnąć wrażliwość radiestetyczną - nawet osoba o naturalnych predyspozycjach nie może zapominać o systematycznym „treningu”.

  1. 2.   Wypracowanie właściwego nastawienia psychicznego. Jest ono odmienne dla każdej posługującej się wahadełkiem osoby, najczęściej jednak odpowiada poniższemu opisowi:

-rotacja dodatnia (zgodna z kierunkiem ruchu wska­zówek zegara) wskazuje na narząd funkcjonujący do­brze lub w miarę dobrze;

-rotacja ujemna (przeciwnie do kierunku ruchu wska­zówek zegara) wskazuje na istnienie mniej lub bardziej poważnych dysfunkcji;

-ruch wahadłowy w jednej płaszczyźnie wskazuje na przeciętną sprawność narządu;

-ruch chaotyczny wskazuje, że pytanie zostało źle sfor­mułowane.

Zacznijmy od rozprawienia się ze starą i uporczywie po­wracającą legendą- żeby zostać radiestetą godnym tego mia­na, trzeba posługiwać się metalowym wahadełkiem na mie­dzianym druciku. W rzeczywistości każdy ciężarek zawieszony na nici doskonale spełnia rolę wahadełka. I nie ma znaczenia, czy zawiesimy na nici obrączkę, kamyk, bute­
leczkę czy kulkę, czy użyjemy drutu, czy sznurka albo nawet włosa.

Trzeba po prostu wybrać wahadełko najodpowiedniejsze dla siebie - nie za lekkie i nie za ciężkie (od 20 do 50 gra­mów), na niezbyt długiej nici (około dziesięciu centyme­trów), z dowolnego materiału (szkło, drewno, miedź; nie należy używać jedynie żelaza, ze względu na ryzyko oddzia­ływania magnetycznego, któremu może podlegać) i o dowol­nym kształcie (kula, stożek, walec). Niektóre wahadełka są wydrążone wewnątrz, umieszcza się w nich bowiem substan­cję kontrolną (próbkę ziemi, włókno, pyłek kwiatowy...), umożliwiającą nawiązanie kontaktu z podmiotem (chorym, zaginionym...).

Prowadząc ankietę wśród magnetyzerów, miałem okazję przekonać się o pewnym istotnym fakcie - większość ich to radiesteci, co oznacza, że posługują się wahadełkiem, diag­nozując chorobę przed podjęciem właściwego leczenia przez nakładanie rąk. Jednak nikt nie chce oficjalnie przyznać, że użycie wahadełka służy do celów diagnostycznych, oznacza­łoby to bowiem wejście w konflikt z prawem i ewentualne oskarżenie o nielegalne prowadzenie praktyki medycznej (szerzej na ten temat w rozdziale „Magnetyzerzy i radiesteci wobec prawa”).

Wahadełko - narzędzie wielu uzdrowicieli, ale także ja­snowidzów, lekarzy i parapsychologów - istnieje chyba od zarania dziejów ludzkości. Jednak wahadełko w swej obecnej postaci jest pomysłem stosunkowo nowym - holenderski ma­tematyk i astronom, Huyghens (1629-1695), jako pierwszy wyniósł je do rangi przyrządu naukowego, dokładnie określa­jąc siłę ciężkości za pomocą „masy zawieszonej na lince”. Jednak różdżka do wykrywania źródeł wody wciąż była uwa­żana za przodka wahadełka. Legenda głosi zresztą, że Moj­żesz uderzeniem laski sprawił, iż woda trysnęła z góry Horeb. W średniowieczu różdżkarzy często uważano za czarowni­ków, toteż ludzi parających się wyszukiwaniem źródeł wody spowiła aura tajemniczości.

Kursy walut


Strona naszkraj.info powstała aby skupić w jednym miejscu ciekawostki o codziennym życiu, ciekawostki z polski i ze świata, skupia ona również informacje z polski a także świata. Zachęcamy zatem do czytania artykułów z dziedziny: informacje z polski oraz ciekawostki. Jeśli lubisz pisać, lub znasz jakąś ciekawą informację możesz ją opisać na naszej stronie, wystarczy że się zalogujesz i możesz korzystać nieograniczonych narzędzi dających możliwość dodawania artykułów w naszym serwisie.




Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszych serwisie, dostosowania go do indywidualnych potrzeb każdego użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Akceptuję ciasteczka z tej witryny.

EU Cookie Directive Module Information