NaszKraj.info

Wiadomości i ciekawostki z kraju i ze świata

Prowadząc ankietę wśród magnetyzerów, miałem okazję przekonać się o pewnym istotnym fakcie - większość ich to radiesteci, co oznacza, że posługują się wahadełkiem, diag­nozując chorobę przed podjęciem właściwego leczenia przez nakładanie rąk. Jednak nikt nie chce oficjalnie przyznać, że użycie wahadełka służy do celów diagnostycznych, oznacza­łoby to bowiem wejście w konflikt z prawem i ewentualne oskarżenie o nielegalne prowadzenie praktyki medycznej (szerzej na ten temat w rozdziale „Magnetyzerzy i radiesteci wobec prawa”).

Wahadełko - narzędzie wielu uzdrowicieli, ale także ja­snowidzów, lekarzy i parapsychologów - istnieje chyba od zarania dziejów ludzkości. Jednak wahadełko w swej obecnej postaci jest pomysłem stosunkowo nowym - holenderski ma­tematyk i astronom, Huyghens (1629-1695), jako pierwszy wyniósł je do rangi przyrządu naukowego, dokładnie określa­jąc siłę ciężkości za pomocą „masy zawieszonej na lince”. Jednak różdżka do wykrywania źródeł wody wciąż była uwa­żana za przodka wahadełka. Legenda głosi zresztą, że Moj­żesz uderzeniem laski sprawił, iż woda trysnęła z góry Horeb. W średniowieczu różdżkarzy często uważano za czarowni­ków, toteż ludzi parających się wyszukiwaniem źródeł wody spowiła aura tajemniczości.

 

W roku 1420 w Czechach poszukiwano złóż rud żelaza za pomocą różdżki. Dopiero jednak w następnym stuleciu świat z większą powagą podszedł do tej sztuki wykrywania źródeł, skarbów, złóż. Mija kolejny wiek i nie dzieje się nic szczegól­nego. Jest rok 1692, we Francji panuje Ludwik XIV. Wtedy to rozchodzi się pogłoska, że niejaki Jakub Aymar, różdżkarz, zdołał natrafić na trop mordercy, wiedziony różdżką od ciała ofiary! Nie wiemy, ile w tej opowiastce jest prawdy, ponie­waż działań Aymara nikt nie poddał naukowej weryfikacji, z pewnością jednak ta sprawa wywołała polemikę, która to­czyła się przez z górą dwa wieki. Zdaniem wielu Jakub Ay­mar odkrył, że różdżka potrafi wykryć obecność ducha, inni utrzymywali, że'wszystko to było sprawką diabła!

Potem różdżka, jako zbyt delikatna i niepraktyczna, ustą­piła miejsca wahadełkom (których nie należy mylić z ogrom­nymi wahadłami fizyków, jak choćby z tym, którego Leon Foucault użył do sławnego eksperymentu w Panteonie, gdy wykazywał obrót Ziemi wokół osi. Dwudziestoośmiokilogra- mowa kula została zawieszona na drucie długości 67 me­trów). Dla wahadełka szukano uczonych nazw.

W roku 1930 ojciec Bouly wprowadził termin „radieste­zja”. W owym czasie wiele mówiło się na temat radu, radio­aktywności i prac Marii Skłodowskiej-Curie. Czyż można było nie ulec pokusie powiązania radius, czyli promienia, z „estezją”, czyli odczuciem? Czy można było nie wierzyć, że wahadło pozwala chwytać, wyczuwać promieniowanie?

Obecnie badania prowadzone przez fizyków (jak choćby przez wspomnianego profesora Yves’a Rocarda) pozwalają stwierdzić, że człowiek jest w stanie przy użyciu różdżki wy­kryć wodę i metale, ponieważ mają tu miejsce trzy zjawiska:

1)  lokalna zmiana ziemskiego pola magnetycznego, wy­czuwalna dla różdżkarza;

2)  zmiana ta daje o sobie znać drżeniem, mimowolnym ru­chem ręki (wahadełko) lub obu rąk (różdżka);

3)  drżenie jest przekazywane ręce za pośrednictwem wa­hadełka lub różdżki, które odgrywają rolę „wzmacniacza”.

Jednak profesor Yves Rocard udziela trzech przestróg:

  1. W radiestezji istnieje wiele znaków i nie należy zwra­cać uwagi tylko na te, które są „dogodne”. Na przykład, kie­dy zbliżamy niklową monetę na odległość dziesięciu centy­metrów od obcasa dobrego magnetyzera, to wahadełko, które trzyma on w ręku, zaczyna się obracać. Jeśli natomiast odsu­nie się tę monetę o dwadzieścia centymetrów (a zatem na odległość trzydziestu centymetrów od obcasa), wahadełko pozostaje nieruchome (ponieważ pole magnetyczne wytwa­rzane przez monetę zdecydowanie słabnie).
  2. Ruchy wahadełka, które trzyma „biomagnetyzer” (pro­fesor Rocard woli używać tej nazwy w odniesieniu do osób dobrze odbierających zjawiska magnetyczne), są skutkiem zmniejszenia napięcia mięśni człowieka. Jakie są możliwe przyczyny tej rotacji? Magnetyzm człowieka, zmęczenie fi­zyczne, choroba, niezręczność, a nawet... radioaktywność.

Profesor opowiedział mi o niezwykłym doświadczeniu, którego świadkiem był w Stanach Zjednoczonych, na przedmieściach Waszyngtonu. Goszcząc u doktora Harvali- cka, kierującego działem badawczym ADS (American Do- wser Society), profesor Rocard stwierdził, że gdy różdżkarz przechodzi nad źródłem radioaktywności (radiokobaltem, za­mkniętym w skrzyni z ołowiu o ściankach grubości 20 centy­metrów), różdżka wychyla się ku ziemi.

  1. Uzdrowiciele, którzy poszukują chorego narządu, trzy­mając wahadełko nad planszami anatomicznymi, nie wyko­nują czynności o charakterze naukowym - sygnał, który mógłby pochodzić z chorego narządu, jest zbyt słaby, gdy w pomieszczeniu panuje typowy chaos magnetyczny.

Musisz się zarejestrować aby dodawać komentarze.

Kursy walut


Strona naszkraj.info powstała aby skupić w jednym miejscu ciekawostki o codziennym życiu, ciekawostki z polski i ze świata, skupia ona również informacje z polski a także świata. Zachęcamy zatem do czytania artykułów z dziedziny: informacje z polski oraz ciekawostki. Jeśli lubisz pisać, lub znasz jakąś ciekawą informację możesz ją opisać na naszej stronie, wystarczy że się zalogujesz i możesz korzystać nieograniczonych narzędzi dających możliwość dodawania artykułów w naszym serwisie.




Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszych serwisie, dostosowania go do indywidualnych potrzeb każdego użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Akceptuję ciasteczka z tej witryny.

EU Cookie Directive Module Information