NaszKraj.info

Wiadomości i ciekawostki z kraju i ze świata

ropa.jpgPrzed wynalezieniem silników spalinowych ropa była tylko bezwartościową czarną substancją. Niektórzy przepowiadają, że w przyszłości osiągnie cenę złota. Inni twierdzą, że wcześniej czy później zostanie wyparta przez erę ekologicznych napędów. Czym zastąpimy ropę? Czy zajdzie w ogóle taka potrzeba?

Pytanie ile ropy jeszcze nam zostało? już od dziesięcioleci trapi geologów, ekonomistów i polityków. Mimo że istnieje wiele mniej lub bardziej realnych przepowiedni, nikt na świecie nie jest w stanie stwierdzić ze 100 % pewnością, ile ropy znajduje się w skorupie ziemskiej. Mimo to lub może właśnie dlatego naukowcy badają potencjał alternatywnych źródeł. Spróbujmy stać się na chwilę pesymistami i wyobraźmy sobie, że w niedalekiej przyszłości stanie się to, co część ekspertów przepowiada już od jakiegoś czasu wydobędziemy ostatnią kroplę ropy. Wstąpimy w fazę przełomu ropnego produkcja ropy osiągnie maksimum i zacznie się stopniowo obniżać. Ostatnia kropla na ostatnim polu naftowym zostanie wydobyta i sprzedana za astronomicznie wysoką cenę. Ekonomia światowa się załamie, nastanie wszechobecna bieda i chaos. Garstka szczęśliwców będzie podróżować konno i świecić świecami z pszczelego wosku. Stop! Istnieją również o wiele bardziej optymistyczne warianty rozwoju sytuacji. Znajdują się w nich czysta energia pozyskiwana z odnawialnych źródeł i samochody, które podczas jazdy wydzielają przyjemny zapach.

Ile jeszcze zasobów znajdziemy? Z zasobami ropy, węgla i gazu ziemnego nie musi być tak źle, jak wszyscy sądzą. Wcześniejsze przewidywania, że wyczerpiemy je w bardzo krótkim czasie, były już kilkukrotnie obalone. Przepowiadanie przyszłości z nieodnawialnych źródeł energii jest trudne z kilku powodów. Jednym z nich jest to, że mamy do dyspozycji tylko dane o sprawdzonych zasobach. Ogromna część ropy i innych źródeł energii stale czeka pod ziemią na odkrycie.

Nie możemy odgadnąć, jakie złoża zostaną odkryte i o ile zwiększą się ogólnoświatowe zasoby ropy naftowej. Badacze twierdzą, że klasyczna ropa może wystarczyć nam jeszcze na co najmniej 50 lat. Jest to jednak bardzo trudne do określenia. Badacze równocześnie ostrzegają przed niebezpieczeństwem celowej manipulacji danymi statystycznymi.

Przykładem nieoczekiwanych zmian w zakładanych ilościach zasobów nieodnawialnych może być odkryte przed paroma laty złoże Libra w Brazylii, które według niektórych szacunków skrywa aż 30 mld baryłek ropy, czyli więcej, niż znajduje się na wszystkich polach naftowych należących do Stanów Zjednoczonych. Ponadto nikt nie jest w stanie przewidzieć, jakie wynalazki i odkrycia technologiczne poczynią uczeni w bliższej lub dalszej przyszłości. Podobnie jak nikt w historii nie mógł z pewnością przepowiedzieć wynalezienia silnika spalinowego. Dotąd nie wynaleziono źródła, które w pełni zastąpiłoby ropę, węgiel czy gaz ziemny. Jednak może się to nieoczekiwanie zmienić. Istnieją np. plany księżycowych elektrowni oraz projekty udoskonalenia napędów wodorowych. Zwolennicy gospodarki rynkowej nie martwią się o malejące zasoby. Jeśli zacznie ich brakować, wzrośnie ich cena. Jeśli wzrośnie ich cena, wzrośnie zainteresowanie alternatywnymi źródłami, dzięki czemu ich technologia będzie coraz doskonalsza i przyciągnie większą liczbę klientów. Firmy, zajmujące się badaniem i stosowaniem alternatywnych źródeł energii, będą uważnie obserwować wahania cen źródeł napędowych i energetycznych. Wzrost cen tradycyjnych źródeł stanie się dla nich impulsem do wejścia na rynek. Wraz z zaspokajaniem popytu na alternatywne źródła energii zacznie powoli spadać ich cena rynkowa. Doprowadzi to do jeszcze szerszego rozpowszechnienia. To, co dziś jest luksusem, stanie się codziennością. Im większy udział rynkowy alternatywnych źródeł energii, tym niższe będą również ceny ropy. Pytanie, czy rzeczywiście przejście do odnawialnych źródeł, sterowane wyłącznie przez „niewidzialną rękę rynku”, będzie tak proste i bezbolesne, jak zapowiadają zwolennicy gospodarki rynkowej. Wielbiciele dotacji i pomocy dla alternatywnych źródeł podejrzewają, że rozkwit odnawialnych źródeł energii nie rozpocznie się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i możemy nagle obudzić się z ostatnią dostępną baryłką ropy.

Nie istnieje jedna, jasna opinia na temat źródeł energii. W przypadku każdego surowca naprzeciw siebie stoją dwa obozy, których przepowiednie wyraźnie się od siebie różnią. Na przykład tzw. petrooptymiści twierdzą, że ropy może wystarczyć nawet do przyszłego stulecia. Według nich będziemy odnajdywać coraz nowsze złoża. Poprawimy również technologie wydobycia, dzięki którym będziemy mogli wydobywać ropę nawet z ekstremalnie głębokich złóż podmorskich. Dzięki bardziej zaawansowanym technologiom opłaci się eksploatacja starych i opuszczonych złóż. Petropesymiści uważają jednak, że szczytowy okres wydobycia ropy nastąpił już dwa, a nawet cztery lata temu. Według nich wydobycie będzie już tylko spadać, a ropa będzie coraz droższa. Koncern naftowy BP w swoim roczniku, który jest najpopularniejszym źródłem informacji w branży energetycznej, twierdzi, że we współczesnych warunkach ropy wystarczy nam jeszcze na 46 lat. Tylko od nas zależy, do którego zdania się przychylimy.

Ropni sceptycy i optymiści, ilu ekspertów, tyle opinii. Jednak możemy wyróżnić trzy główne scenariusze rozwoju przemysłu petrochemicznego:

Pesymistyczny:  Mamy do dyspozycji ok. 1 bln baryłek ropy. Przy współczesnym zużyciu oznacza to, że ropa skończy nam się za 30 lat.

Realistyczny:  Ropy na Ziemi jest jeszcze ok. 2 bln baryłek i wystarczy jej na ok. 40 lat.

Optymistyczny:  Ropy jest co najmniej 2,6 bln baryłek i znajdziemy jeszcze kolejny miliard. Miałoby nam to wystarczyć co najmniej na kolejnych 60-70 lat.

Kłamstwo na długie nogi? Nie istnieją żadne rzetelne obliczenia ilości zasobów ropy naftowej. Stosunkowo najwiarygodniejsze dane publikowane są w dwóch czasopismach „Word Oil” i „Oil and Gas Journal”. Ich metoda zbierania danych polega jednak na wywiadach przeprowadzonych wśród rządów i firm, które wydobywają ropę, i publikacji danych bez weryfikacji. Oba czasopisma gromadzą dane ze wszystkich odwiertów światowych. Jest ich ok. 18 tys. Oprócz tych źródeł istnieje jeszcze baza danych szwajcarskiej firmy petrochemicznej Petroconsultants oraz brytyjskiej firmy BP. Niezależni konsultanci mają wątpliwości dotyczące liczb podawanych przez rządy i firmy petrochemiczne. Jednym z powodów ich niepewności jest znany i więcej niż podejrzany rzekomy wzrost zasobów ropy w latach 80. Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) ustanowiła podział limitów wydobycia zależnie od ilości złóż, które posiadają poszczególne kraje. Rządy natychmiast zareagowały na to zmianą danych o zasobach, które, w niektórych przypadkach, nagle, w ciągu jednego dnia uległy podwojeniu. Państwa mogą kłamać na temat swoich zasobów również z powodu niskooprocentowanych kredytów, które otrzymują dzięki posiadaniu złóż ropy i gazu ziemnego. Podejrzenie to dotyczy zwłaszcza krajów arabskich, które nie pozwalają na jakiekolwiek kontrole i inspekcje. „Czarów z liczbami” dopuściła się także firma Shell. W styczniu 2004 r. ogłosiła obniżenie szacunkowej ilości swoich złóż o prawie jedną czwartą. Śledztwo sądowe wykazało, że kierownictwo firmy wiedziało o zawyżonych danych o zasobach co najmniej od 2002 r.

Uratuje nas kosmiczna elektrownia?

Japońska firma planuje budowę elektrowni słonecznej, która będzie produkować energię dla naszej planety na Księżycu. Miałby powstać olbrzymi pierścień paneli słonecznych wokół całego Księżyca. Energia z ogniw słonecznych na Księżycu za pomocą promieni mikrofalowych i laserowych miałaby być wysyłana na Ziemię, gdzie byłaby przemieniana na prąd elektryczny. Elektrownia księżycowa składałaby się z paneli słonecznych ustawionych w linii o długości 11 tys. km i szerokości 400 km. Projekt Księżycowy Pierścień (Luna Ring) mógłby zapewnić nasze planecie 13 tys. terawatów energii, ogłosiła tokijska firma Shimizu, która jest autorem projektu. Przypomina ona również, że całe Stany Zjednoczone w 2011 r. wyprodukowały zaledwie 4,1 tys. terawatów energii elektrycznej, czyli 3-krotnie mniej niż planowana elektrownia. Firma Shimizu wpadła na ten pomysł jeszcze przed awarią japońskiej elektrowni Fukushima, która została uszkodzona w wyniku trzęsienia ziemi i tsunami w marcu 2011 r. Ciągłe spory o przyszłość energetyki jądrowej w Japonii ponownie ożywiły ten temat.

Musisz się zarejestrować aby dodawać komentarze.

Kursy walut

Logowanie i rejestracja

Najnowsze komentarze

  • Ubezpieczenie OC. Które wybrać?

    ktm 29.12.2015 13:45
    Jedno z najtańszych ubezpieczeń to AXA mogę polecić... Taka ciekawostka jeśli chodzi o inne nie ...
     
  • Zakładanie spółki z o.o.

    Konsultant Finansowy 25.09.2014 07:36
    Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronie. Zapraszamy na doradztwo w zakresie spółek.
     
  • Ostatni krzyk mody czy powrót do tradycji?

    nava 31.05.2014 15:20
    Dobrze że u nas kobiety nie muszą robić takich rzeczy żeby się spodobać mężczyzną :)
     
  • Ostatni krzyk mody czy powrót do tradycji?

    Magda 31.05.2014 15:19
    Jak można robić ze swoim ciałem takie rzeczy?! przecież to jest obrzydliwe... Tatuaż i kolczyki "w ...
     
  • Bochny zamiast bicepsów?!

    ktm 11.05.2014 13:10
    Nie wiem czy to dobry pomysł aby trenować w takim wieku.. w każdym razie będzie niezły kark za kilka ...

Strona naszkraj.info powstała aby skupić w jednym miejscu ciekawostki o codziennym życiu, ciekawostki z polski i ze świata, skupia ona również informacje z polski a także świata. Zachęcamy zatem do czytania artykułów z dziedziny: informacje z polski oraz ciekawostki. Jeśli lubisz pisać, lub znasz jakąś ciekawą informację możesz ją opisać na naszej stronie, wystarczy że się zalogujesz i możesz korzystać nieograniczonych narzędzi dających możliwość dodawania artykułów w naszym serwisie.




Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszych serwisie, dostosowania go do indywidualnych potrzeb każdego użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Akceptuję ciasteczka z tej witryny.

EU Cookie Directive Module Information