mrwka rifa.jpgCzerwone mrówki z gatunku Solenopsis invicta pochodzą z Ameryki Południowej. Wyrządzają szkody w wielu różnych krajach na całym świecie. Co powoduje, że mrówki te są tak skutecznymi najeźdźcami? Według genetyków może im w tym pomagać wyjątkowy supergen, który pozwala na współistnienie kilku królowych na raz. Mimo iż działalność mrówek może być uciążliwa, to jednak nic w porównaniu z tym, co potrafi zdziałać mrówka RIFA. Jej nazwa jest skrótem od angielskich słów red imported fire ants, czyli czerwona ognista mrówka importowana. Słowo „ importowana” jest kluczowe. Ich ojczyzną była bowiem Ameryka Południowa, z której (z pomocą człowieka) rozprzestrzeniła się praktycznie po całym świecie.

 

Masowe szerzenie się tych mrówek stanowi zagrożenie nie tylko dla miejscowych gatunków i ekosystemów, ale także dla człowieka. Ich niezwykła skuteczność wynika m.in. z tego, że jako jeden z niewielu gatunków mrówek odziedziczyły po swych przodkach żądła. Za ich pomocą mogą skutecznie zwalczyć niemal każdy żywy organizm, który stanie im na drodze. Atakują ofiary dużymi grupami, wbijając w nie swoje żądła. Największego problemu nie stanowią jednak właśnie żądła, ale stawiane przez mrówki budowle. Podziemne gniazda niszczą roślinność uprawną, zaprzepaszczając prace rolników i powodując ogromne straty finansowe. Między innymi z tego właśnie powodu naukowcy postanowili dokładniej przyjrzeć się tym mrówkom.

Uczeni już od dawna wiedzą, że żądło nie jest jedyną przyczyną sukcesu tych południowo-amerykańskich intruzów. Drugim powodem jest występowanie dwóch typów kolonii. Gdy tylko mrówki zaczną się rozmnażać, nowo wyklute samice-królowe mogą opuścić swoje gniazdo i daleko od niego założyć nowe kolonie. Mimo iż nowo założone kolonie są mniejsze od macierzystych, to jednak umożliwiają gatunkowi rozprzestrzenianie się na duże odległości. Niektóre zapłodnione samice nie praktykują jednak tego zwyczaju. Gdy tylko zostaną zapłodnione, stają się nowymi członkami kolonii znajdującej się niedaleko swojego miejsca narodzin. Takie kolonie są o wiele większe. Nic dziwnego. Zamiast jednej królowej, w gnieździe współpracuje ich bardzo wiele. Naukowcy pod kierownictwem Yannicka Wurma z Queen Mary University w Londynie zainteresowali się, skąd chęć współpracy kilku królowych w jednym gnieździe. Ponieważ dzisiaj odczytanie informacji genetycznej nie stanowi żadnego problemu, zaczęli właśnie od genów. Podczas badania przeanalizowali geny ponad 500 mrówek. Wieli trud przyniósł jednak efekty. Jeden z chromosomów występował w dwóch różnych wariantach. Dwie jego formy różniły się tzw. supergenem, który występował pod postacią B i b.

Jeżeli przyszła królowa zarówno od matki, jak i ojca, otrzymała wariant B (czyli BB), zakładała swoje gniazdo, będąc jedną królową. Jeżeli zaś mrówka miała gen bb, oznaczało to, że znajdzie się w kolonii z wieloma królowymi

Naukowcy lubią opowiadać o nauce w sposób łatwy i przystępny. Ma to za zadanie bawić i uczyć. Na pewno coś takiego miał na myśli brytyjski biolog Richard Dawkins (ur. 1941, na zdjęciu), gdy pisał książkę Samolubny gen. O co dokładniej chodziło światowej sławy biologowi? Dawkins posłużył się pojęciem samolubnego genu, by wyjaśnić istotę doboru naturalnego jednego z mechanizmów ewolucji, który prowadzi do kierunkowych zmian w populacji, zwiększając ich adaptację do warunków środowiska. Zdaniem naukowca z punktu widzenia ewolucji nie jest ważny osobnik czy populacja, ale właśnie gen, który z pokolenia na pokolenie zapewnia przetrwanie gatunku. Naukowiec oparł swoją koncepcję na pomyśle George'a Williamsa, który przedstawił go w 1966 r. w książce Adaptation and Natura Selection. Dawkins zakłada, że określona cecha, maksymalizująca zdolność do przetrwania i reprodukcji, bez-pośrednio zapisana w genach, przechodzi na następne pokolenia. Dzięki temu tworzy się bardzo stabilna strategia ewolucyjna, a gatunek może istnieć i rozprzestrzeniać się na różne obszary. Odpowiedni gen, stabilizujący ewolucję, długo należał wyłącznie do świata fantazji biologów, którzy sprawdzali swoją teorię w zaciszu pracowni biologicznych i laboratoriów. Można śmiało powiedzieć, że w 1998 r. ten gen został zidentyfikowany u mrówek RIFA! 

Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszych serwisie, dostosowania go do indywidualnych potrzeb każdego użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Akceptuję ciasteczka z tej witryny.

EU Cookie Directive Module Information