Jak to się stało? Bardzo prosto. Po pierwsze: najpierw ujawniły się dwa niewykryte wcześniej błędy, wpisane w oprogramowanie kontroli żyroskopów stabilizujących, które nakierowywały SOHO na Słońce. Błędy te były przyczyną przejścia satelity dwa razy w tryb ESR. Po drugie: operatorzy podjęli niefortunną decyzję o wyłą­czeniu jedynego działającego żyroskopu, który usiłował utrzymać SOHO w pozycji ku Słońcu. Wszystko to ra­zem spowodowało utratę satelity.

Podjęto więc działania ratunkowe. Zanalizowano da­ne z ostatniej godziny pracy satelity i ustalono, iż praw­dopodobnie obracał się on w takiej pozycji, że jego ba­terie były skierowane do Słońca krawędzią, przez co nie dawały żadnej energii. Obliczono też, że po trzech mie­siącach, a więc po przebyciu ćwierci orbity okołosło- necznej, panele będą skierowane prosto na Słońce. W miesiąc później, kiedy baterie zaczęły chwytać odro­binę energii słonecznej, można było uzyskać nieco ener­gii elektrycznej.

Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszych serwisie, dostosowania go do indywidualnych potrzeb każdego użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.

Akceptuję ciasteczka z tej witryny.

EU Cookie Directive Module Information