BlogZdrowie

Gruźlica- prawdziwa twarz

Według naukowych szacunków 1/3 światowej populacji jest zakażona bakterią Mycobacterium tuberculosis, która w większości przypadków pozostaje uśpiona w ludzkim organizmie. Ok. 1 na 10 przypadków może przerodzić się w stan chorobowy. Jak to się dzieje?

Krok 1 -Z pewnych przyczyn (infekcja, osłabienie organizmu, predyspozycje genetyczne) zaczyna szwankować układ odpornościowy, a makrofag (komórka naturalnej odporności) nie potrafi odpierać ataków bakterii, które się wokół niego zebrały. W pewnym momencie „zdezorientowany” makrofag połyka bakterię TB – bakteria zagnieżdża się w organizmie.

 

Krok 2- Bakteria w nowym domu zaczyna się rozszerzać, dojrzewać i dzielić na kolejne komórki – na świat przychodzi coraz więcej bakterii.

Krok 3- Po zgubnym ataku najeźdźcy napadnięta komórka potrafi jeszcze uaktywnić mechanizmy odpornościowe i zmienić swój skład chemiczny, ale jest to tylko „skurcz przedśmiertny”. Bakterie TB w reakcji chemicznej natychmiast zmieniają swój metabolizm, wstrzymują swoją aktywność i nawet nie drgną. Przechodzą do fazy statycznej. Czekają.

Krok 4- Zaatakowany makrofag, wypełniony obcym materiałem organicznym, zaczyna w panice produkować enzym ICL (Isoctratę lyase), jako ostatnią szansę do zatrzymania  rozwoju przeciwnika. Enzym ICL wysyła sygnały SOS, Jednak blokuje tym samym wchłanianie kwasów tłuszczowych, które służą jako alternatywne źródło energii dla komórek. Można to porównać do pszczoły, która żądląc, umiera. Komórka jest okupowane przez normalne bakterie i ich zmutowane koleżanki. Zmutowane bakterie nie potrafią przeprowadzać procesów metabolicznych bez  pożywienia i stopniowo umierają. Zdrowe bakterie potrafią przeżyć w utajonym stanie miesiące, a nawet lata, aż nastaną odpowiednie warunki do wybuchu chorób. Okres inkubacyjny gruźlicy trwa od 5 miesięcy do 15 lat!

Mikrobiolodzy i genetycy mają przed sobą nowe wyzwanie. Zamiast szczepionki, chcą zaaplikować zagrożonym osobom białko TLR1. Jednak nie jest to takie proste i czasy, w których manipulacja genami zastąpi antybiotyki i szczepionki, należą do przyszłości. Ten sposób leczenia jest na razie ekstremalnie kosztowny, wymaga długich przygotowań, a sama aplikacja jest mniej efektywna niż standardowe metody, studzi emocje amerykański specjalista w dziedzinie procesów immunologicznych John Wherry. Uważa on, że nowa metoda leczenia gruźlicy jest pierwszym sygnałem przyszłych sukcesów inżynierii genetycznej. Jest to ewidentnie przełom w zrozumieniu, dlaczego niektóre organizmy są mniej odporne na infekcje, a inne bronią się zawzięcie siłami układu odpornościowego.

Podobnie jak w przypadku innych chorób, gruźlica również nie jest chorobą wyłącznie ludzką. Nierzadko zapadają na nią również zwierzęta. Co więcej, wydaje się, że zwierzęca gruźlica jest starsza od jej ludzkiej odmiany. Podczas gdy znaleziska archeologiczne wskazują, że u człowieka występuje od ok. 10 tys. lat (np. szczątki kości pochodzące z wiosek neolitycznych we wschodnim basenie Morza Śródziemnego), najstarsze świadectwa występowania gruźlicy zwierzęcej są aż 2-krotnie starsze. Konkretnie chodzi o skamieniałości bizona, zakażonego bakterią Mycobacterium tuberculosis – wiek skamieliny został oszacowany na 20 tys. lat. Potwierdzona naukowo jest również gruźlica ptaków (dzikich i domowych). Choroba przenoszona jest u nich przez inny gatunekbakterii – Mycobacterium avium. Może zaatakować także inne zwierzęta hodowlane, jak np. świnie czy bydło. Gruźlica drobiu została po raz pierwszy opisana w 1868 r., czyli prawie 15 lat wcześniej niż bakteria wywołująca ludzką gruźlicę.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *