Polakom zagraża ślepota
W kwietniu 2013 roku w Katowicach odbyło się III Międzynarodowe Forum Chirurgii Okulistycznej, w którym uczestniczyło ok. 400 specjalistów m.in. z Indii, Stanów Zjednoczonych czy Niemiec. Tematami przewodnimi tej edycji były m.in. chirurgia zaćmy oraz chirurgia jaskry. W czasie tego spotkania poruszany był problem z jakim zmaga się Polska. Eksperci informują, że w Polsce przeprowadza się zbyt małą ilość operacji zaćmy, niż jest to wymagane. Okazuje się bowiem, że polscy lekarze mają dostęp do najnowocześniejszych metod leczenia zaćmy, jednak z powodów głównie finansowych wykonują niewiele zabiegów. W naszym kraju coraz więcej ludzi cierpi na zaćmę. Jest to choroba oczu która doprowadza do zmętnienia soczewki i może prowadzić do ślepoty. Można ją leczyć operacyjnie poprzez wszczepienie nowej soczewki. Potrzebujących chorych jest co roku ponad 250 tys. natomiast zabiegów wykonywanych ok. 150-160 tys. rocznie. Pacjenci dodatkowo muszą zmagać się z wielkimi kolejkami, w zależności od ośrodka czas oczekiwania to: od kilku miesięcy do kilku lat. Niestety Polska nie dobiega nawet do średniej europejskiej w ilości zabiegów. Jesteśmy więc na szarym końcu jeśli chodzi o tę kwestię.
Podczas Forum poruszany był także temat starowzroczności. Starowzroczność to proces stopniowej utraty zdolności akomodacyjnych oka, w wyniku naturalnego starzenia się. Soczewka traci część swojej sprężystości i elastyczności. Starowzroczność zwykle objawia się około 40.-50. roku życia. Stosowane dotąd metody leczenia to przede wszystkim noszenie okularów lub soczewek kontaktowych, a także operacje: laserowe oraz wewnątrzgałkowe. Do operacji kwalifikuje się jedynie ok. 30% chorych, gdyż wymagania są dosyć restrykcyjne. Z pomocą jednak przychodzi ciekawy „wynalazek” są to krople doraźne likwidujące objawy tej choroby. Krople te nie są jeszcze dostępne w Polsce, gdyż dopiero przechodzą proces rejestracji. Jest to jednak najnowsze osiągnięcie w walce ze starowzrocznością i może przynieść zaskakująco pozytywne efekty.