Siedział za niewinność
Norbert Borszcz został skazany na wyrok 10 lat pozbawienia wolności za zabójstwo. Obciążony zarzutami które potwierdzał jeden świadek odsiedział 10 lat w więzieniu w Strzelcach Opolskich. Nigdy nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. W zakładzie karnym każdy dzień wyglądał tak samo opowiada oskarżony, jedyną rozrywką była praca która pomogła mu jakoś funkcjonować.
Dziś, po 10 latach świadek Paweł Gołąb odwołuje swoje zeznania twierdząc iż wszystko zmyślił. Za obciążenie Norberta w sądzie miał dostać 12 tysięcy złotych od jednego z mieszkańców wsi, pieniędzy jednak nie zobaczył a teraz ruszyło go sumienie. Norbert Borszcz będzie dochodził się sprawiedliwości, żąda ponownego wznowienia procesu ale sąd najwyższy odmawia.
Do uniewinnienia Pana Norberta potrzebna jest kasacja wyroku lub wznowienie postępowania co utrudnia sąd najwyższy odmawiając tego. Obrona oświadcza iż będą walczyć do upadłego gdyż przecież świadek skłamał!
Co roku do więzienia trafia około 300 niewinnych ludzi, np. pięć lat temu Paweł Guz został oskarżony o śmiertelne pobicie kolegi jedynym niepodważalnym dowodem były zeznania prawdziwego mordercy , co wystarczyło aby go skazać, po kilku latach dochodzenia o uniewinnienie Paweł żąda 5 milionów złotych zadośćuczynienia. Tylko kto za to zapłaci? Oczywiście my!