Informacje z Polski

Śmierć noworodka w Olkuszu

Dziewiętnastego sierpnia 24-letnia Anna C. zawiadomiła partnera poprzez sms-a, iż jedzie do szpitala, ponieważ rozpoczął się poród ich dziecka. Przyszły ojciec próbował dowiedzieć się, do którego szpitala pojechała kobieta, ale niestety nie było śladu ani po niej, ani po dziecku. Nie odbierała również telefonu ani nie odpisywała na smsy.
Po pewnym czasie w końcu odebrała telefon i powiedziała do mężczyzny: Daj mi spokój, chcę być sama, i wtedy także usłyszał płacz dziecka jak wyjaśnia mężczyzna. Po kilku chwilach kobieta poinformowała partnera że dziecko nie żyje. Następnego dnia spotkali się i kobieta powiedziała mu aby nie szukał syna bo jest mu dobrze tam gdzie jest teraz.

Jak relacjonuje Arkadiusz planowali razem przyszłość. Arkadiusz pojechał do jej domu gdzie mieli razem zamieszkać , i zastał przerażający widok wszędzie było pełno krwi.
Kobieta zgłosiła się do szpitala w Olkuszu, po badaniach lekarze stwierdzili iż kilka dni wcześniej musiała urodzić dziecko ale nie wiedzieli gdzie ono jest, po czym przyznała się że urodziła w domu w wannie i straciła przytomność a kiedy się obudziła dziecko już nie żyło.
Policja znalazła ciało dziecka zawinięte w worek ukryte w szklarni koło domu. Rodzice dziewczyny nic nie wiedzieli o ciąży a tym bardziej o porodzie. Dziewczyna przebywa w szpitalu, kiedy jej partner chciał się z nią zobaczyć stwierdziła że ona nie ma żadnego partnera!.
Jak wiadomo chłopiec przyszedł na świat żywy, sekcja zwłok wykaże co było przyczyną śmierci.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *