TRACIMY SOHO
Jednakże 25 czerwca 1998 roku wszystko zaczęło się psuć. Załoga stacji naziemnej odebrała sygnały, że SOHO przeszedł na tryb Emergency Sun Reacquisition (ESR). Jest to tryb bezpieczeństwa, kiedy satelita przestaje wykonywać zadania naukowe i koncentruje się tylko na tym, by jego baterie słoneczne były nakierowane na Słońce. Nikt się tym specjalnie nie przejął, gdyż taka sytuacja zaistniała już wcześniej pięć razy. Pracownicy stacji rozpoczęli procedurę odzyskiwania funkcji, starając się przywrócić kontrolę nad SOHO. Zanim jednak powróciły wszystkie funkcje, satelita ponownie wszedł na tryb ESR.
I znowu nikt się zbytnio nie zaniepokoił, gdyż kilka miesięcy wcześniej – w marcu 1998 roku taka sytuacja miała już miejsce i SOHO wszedł drugi raz w tryb ESR, zanim udało się wyprowadzić satelitę z pierwszego zakłócenia. Jednakże przy ponownej próbie wdrożenia procedury odzyskiwania kontroli, satelita po raz trzeci wszedł w tryb ESR. Operatorzy naziemni o tym nie wiedzieli, ale wówczas SOHO obracał się już wokół osi bez kontroli. Baterie słoneczne nie były ustawione w kierunku Słońca i satelita niemal natychmiast utracił całą energię, zdolność kontaktowania się z Ziemią oraz odnajdowania Słońca. W ciągu sześciu minut kompletnie zamilkł i utracił wszelki kontakt z Ziemią.