Informacje z Polski

Wielkie i kosztowne błędy lekarzy położników

Jeśli wydaje wam się, iż poród przebiega źle i nie tak jak powinien, nie czekajcie dłużej, aż ktoś w szpitalu się zainteresuje wami. Walczcie, tupcie, krzyczcie i bijcie, domagajcie się natychmiastowego cesarskiego cięcia; ostrzega młoda matka, która straciła noworodka w czasie porodu w szpitalu.
Zamordowano mi córkę. Krzyczała a wręcz wyłam. Odmawiałam jedzenia i picia. Wolałam umrzeć; opowiada  Katarzyna, która rodziła w lubelskim akademickim szpitalu. Podano jej tyle leków na rozwarcie szyjki macicy, w wyniku czego macica aż pękła. Pierwsze jej pytanie, kiedy została wybudzona po operacji: Co z moim dzieckiem? Uspokajali ją, że dziecko jest pod tlenem.

Mężowi natomiast powiedzieli otwarcie że stan jest krytyczny córka chyba raczej nie przeżyje.
Dziecko przeżyło, ale niestety ma porażenie czterokończynowe; raczej sama nigdy nie wstanie, nie usiądzie, prawie w ogóle nie widzi. Mało co do niej dociera, patrzy pod kątem, raczej nigdy nie będzie mówić a do tego jeszcze padaczka oraz ciągłe infekcje.

Dlaczego tak się dzieje w naszej służbie zdrowia ? Dlaczego nikt nie dba o dobro pacjentów?!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *