Poseł Bałt z SLD grozi sądem na Facebooku
Poseł Marek Bałt, lider SLD na Śląsku, zamierza pozwać internautów, którzy na Facebooku udostępnili nieprzychylny mu artykuł jednego z lokalnych tygodników „7 Dni”. Jego zdaniem, udostępnianie treści materiałów i wklejanie linków, które zwiększają zasięg informacji, powinno być potraktowane przez sąd jako publikacja, a ponieważ artykuł uderza w dobre imię posła i jego rodziny, Balt uważa, że także internauci powinni stanąć przed sądem poseł zamierza pozwać również tygodnik. Gazeta w artykule „Jak ukraść milion z kasy miejskiej?” zaatakowała posła i jego żonę, radną Ewelinę Bałt, za to, że mieli wykorzystać swoje koneksje podczas konkursu wyłaniającego najlepsze projekty w ramach tak zwanej inicjatywy lokalnej.
Wybrano 6 z 7 projektów zgłoszonych przez Stowarzyszenie Wybierzmy Przyszłość, którego prezesem była kiedyś Ewelina Bałt, a dziś tę funkcję pełni jej siostra. Zestawienie mojego zdjęcia z występującym w tytule słowem „ukraść” oraz określenia: „sitwa”, „mafia”, „camorra” uderzają we mnie i moją rodzinę tłumaczy Bałt. Poseł SLD chce pozwać internautów. Jak jednak twierdzi, „prośbę” o usunięcie linków, w której grozi sądem, wysłał tylko do kilku osób, które uważa za swoich politycznych przeciwników. Odnoszę wrażenie, że w ten sposób poseł pogrąża się, zamiast chronić swoje dobre imię. Na jego miejscu starałbym się doprowadzić do takiego stanu, aby jego nazwisko nie było w żaden sposób łączone z działalnością stowarzyszenia komentuje sytuację dr Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego.