Podpalił się z biedy
Podczas protestu związkowców protestujących od kilku dni pod siedzibą premiera w Warszawie , mężczyzna mieszkający w Kielcach oblał się prawdopodobnie benzyną i podpalił, na ratunek pobiegli mu protestanci, w chwili obecnej mężczyzna przebywa w szpitalu i znajduje się w śpiączce farmakologicznej ma 60% poparzeń ciała. Jak opowiada żona mężczyzny „on zrobił to z załamania” wczoraj poprosił mnie o 30 zł na bilet i powiedział tylko że jedzie do warszawy, ogolił się i wyszedł z domu..To wszystko wina naszego rządu, nie mamy za co żyć, utrzymujemy się z 570 zł zasiłku, mąż był budowlańcem zachorował na kręgosłup i od tego czasu nie może znaleźć pracy