FIZYCZNOŚĆ JEST NICZYM…
Erdos kochał tylko matematykę. Powiedział kiedyś: „Nie mogę znieść przyjemności seksualnej. Jest dziwaczna”. Nie troszczył się o własność osobistą, jedzenie, ubrania ani o podatki. Nigdy nie nauczył się przygotowywać posiłków, potrafił tylko dolać mleko do płatków śniadaniowych. Jego jedyną własność stanowiło kilka starych ubrań i dwie sfatygowane walizki. Erdos stosował w życiu stare greckie powiedzenie: „Człowiek mądry nie ma nic, czego nie mógłby unieść w rękach”. Przemierzał świat jako wędrowny matematyk i nigdzie nie zatrzymywał się dłużej niż miesiąc. Był jak pszczoła przelatująca z kwiatka na kwiatek.
I podobnie jak pszczoła, kuka przenosi pyłek i zapładnia krzyżowo rośliny, tak on zbierał od różnych matematyków nowe problemy i ich rozwiązania, stosując coś w rodzaju „matematycznego krzyżowego zapłodnienia”. Wzajemne relacje między nimi były proste. Koledzy matematycy troszczyli się o jego potrzeby fizyczne, a on obdarowywał ich w zamian owocami swojego umysłu