CZŁOWIEK RUCHLIWY JEST CHUDY
Zgodnie z ustaleniami profesora Storleina „człowiek musiałby przebiec 10 km, żeby spalić 1250 kJ”. Tak więc 1000 kcal (4183 kJ) odpowiada przebiegnięciu mniej więcej 33 km. Innymi słowy nasza bardzo ruchliwa osoba spala tyle energii, że wystarczyłoby jej na codzienny 33 kilometrowy bieg!
Mój szwagier James jest chudy jak szczapa, a je jak koń. Ale jest przy tym niesamowicie ruchliwy. Bez przerwy a to kręci młynka palcami, a to przeciąga się lub kurczy, krzyżuje i rozkrzyżowuje nogi. A także stale przytupuje. Sądzę, że poruszanie długimi mięśniami (np. nóg) pozwala spalić więcej tłuszczu niż poruszanie krótkimi (np. palców). No i oczywiście, większość osób ruchliwych zwykle porusza się i ćwiczy różne partie mięśni przez cały dzień. Ruchliwość niesie też inne korzyści. Zwiększa np. napięcie mięśni. <
Jednakże nie wykonano jeszcze zbyt wielu badań by poznać dogłębnie zalety tzw. ruchliwości. Na przykład, nie wiemy, jaki jej rodzaj spala najwięcej tłuszczu.
JAK DŁUGO MOŻNA GŁODOWAĆ?
Zgodnie z tym, co mówi zachodnia medycyna, człowiek może przeżyć średnio dwa miesiące bez jedzenia i 72 godziny bez przyjmowania płynów. W 1981 roku Bobby Sands z IRA (Irlandzka Republikańska Armia), który podjął strajk głodowy, zmarł po 66 dniach.
Licząca 5000 członków grupa Bretarian zapewniała, że człowiek w ogóle nie musi jeść. W „Fortean Times” podano, że Bretarianie potrzebują do życia tylko świeżego powietrza i słońca. Jednakże w 1983 roku ich ówczesny przywódca, czterdziestosiedmioletni Wiley Brooks, wślizgnął się do hotelowej restauracji, żeby zamówić kurczaka – i został na tym przyłapany. Tak więc i jemu, i większości członków grupy z Instytutu Bretarian w Kalifornii nie pozostało nic innego, jak zmienić zdanie.
W Brisbane, 2 lipca 1998 roku zmarła Lani Moris, która podjęła wyzwanie bretariańskiej inicjacji – siedem dni bez płynów i 21 dni bez jedzenia. Jej bretariańscy nauczyciele odpowiedzieli za zabójstwo. Jeden z nich, Vadim Pesnak, głosił, że nie jadł przez trzy lata.
Inna Bretarianka z Brisbane, niemal nieznana w Australii, zasłynęła w Europie i Stanach Zjednoczonych dzięki swoim ośmiu, świetnie się sprzedającym książkom. Ostatnia z nich nosi tytuł Living on Light. Czterdziesto-jedno letnia Ellen Greve kiedyś była urzędniczką bankową. Ona sama obecnie nazywa siebie Jasmusheen, bo jej rodzice są Norwegami. Twierdzi, że nie jadła przez pięć lat. Za to ćwiczy ciało, by żywiło się „praną” czyli „płynnym światłem”. Wydaje się, że jej zrozumienie słowa „prana” jest inne niż w tradycyjnych interpretacjach związanych z jogą, gdzie oznacza ono: oddech, życie, oddychanie, witalność, energię, wiatr, siłę.
Dzięki przypisywanemu sobie wysokiemu poziomowi „duchowego oświecenia”, nie tylko może ona telepatycznie rozmawiać z „Przebudzonymi Mistrzami”, lecz także aniołowie zawsze znajdują jej miejsce do zaparkowania samochodu.