Blog

Dobry pierwszy tydzień w Aquariusie

Minął już ponad tydzień od otwarcia pierwszej nowoczesnej pływalni w Zabrzu. Pora na pierwsze podsumowanie. Jak radzi dobie Aquarius?

180 tysięcy mieszkańców i, jeszcze do niedawna, właściwie jeden całoroczny basen. W gorszej od Zabrza sytuacji były chyba tylko Katowice. Stąd też niemal nikt nie wątpił w zasadność budowy pierwszej nowoczesnej pływalni w Zabrzu. Jednak to, że coś wydaje się potrzebne, nie oznacza jednak, że w rzeczywistości okaże się opłacalne. W przypadku Aquariusa, nowego basenu w Zabrzu, prognozy są jednak optymistyczne. Pierwszy tydzień był bowiem wyjątkowo udany. Pływalnię, która trzeba przyznać rodziła się w bólach, udało się otworzy dopiero po zmianie wykonawcy i niemal rok po planowanym terminie. 5 lutego z pompą przecięto wstęgę, a już następnego dnia skorzystali z niej pierwsi klienci.

Ilu ich było w pierwszych dniach? Do 14 lutego, a więc przez nieco ponad tydzień, z Aquariusa skorzystało około 5 tysięcy osób. Najlepszą frekwencję mieliśmy w pierwszy weekend. W sobotę i niedzielę odwiedziło nas łącznie około 1500 osób. Bywały momenty, że na basenie w jednej chwili było 150 osób. W dni powszednie basen odwiedzało ok. 300-350 osób mówi Agnieszka Bober, dyrektor Zabrzańskiego Kompleksu Rekreacji, który zawiaduje Aquariusem. 5 tysięcy w pierwszy tydzień to naprawdę imponujący wynik, biorąc pod uwagę rozmiary basenu. Aquarius nie jest bowiem aquaparkiem. Zabrze nie poszło śladami Rudy Śląskiej, której gigantyczny Aquadrom to kilkanaście basenów i multum dodatkowych atrakcji. Zabrzańska pływalnia to przede wszystkim sportowy basen, a oprócz tego niecka re-kreacyjna z kilkoma atrakcjami, jacuzzi, zjeżdżalnia i strefa spa. Jest więc w czym wybierać, ale to wciąż raczej niewielki obiekt, który porównywać można raczej z gliwickim Neptunem czy Wodnikiem w Paniówkach. Mimo wszystko pokuśmy się o niezobowiązujące zestawienie. Aquadrom 20 tysięcy w pierwszy miesiąc, Aquarius 5 tysięcy w tydzień. Jest nieźle. Oczywiście mieliśmy pewne założenia i ta frekwencja je przerosła. Bardzo się cieszymy. Tym bardziej, że nie wszystko mogliśmy w ciemno przewidzieć, bo po raz pierwszy ma-my pod sobą taki obiekt. Do tej pory dysponowaliśmy jedynie jednym krytym basenem, którego nie sposób porównywać z tak wielofunkcyjnym kompleksem, jak Aquarius Kopernik. Ten wynik zdaje się jednak pokazywać, że inwestycja była trafiona – ocenia Agnieszka Bober. Ze wstępnych analiz wynika, że w pierwszym tygodniu klienci najczęściej korzystali ze strefy basenowej. Strefa spa znajduje się obok basenów i płacimy za nią osobno.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *