Leżał przed szpitalem kilka dni
Jose Sanchez leżał przez kilka dni na jednej z betonowych konstrukcji przed Szpitalem Miejskim w meksykańskim Guayamas. Po tym jak uznano go za alkoholika, który nie miał żadnych pieniędzy, wypisano go ze szpital. Mężczyzna nie odszedł daleko z braku sił i ogólnego wycieńczenia organizmu. Po kilku dniach zmarł przed progiem szpitala. Sprawą zainteresował się nie tylko rząd ale i organizacje Ochrony Praw Człowieka, jednak w Meksyku nikt nie oczekuje, że cokolwiek może się jeszcze zmienić na lepsze.