Blog

Mycie to jest to

Czy może więc kogokolwiek dziwić, że polskie dzieci są coraz bardziej szczerbate? Próchnicy nie ma tylko co 10. maluch w naszym kraju. Tak przynajmniej wynika z badań przeprowadzonych w 2012 r. przez Fundację Wiewiórki Julii, która zajmuje się propagowaniem higieny jamy ustnej wśród najmłodszych. Stomatolodzy fundacji przebadali ponad 2,5 tys. dzieci w wieku od 5 do 15 lat i ustalili, że próchnicę ma 79,9 proc. 5-latków, 90,5 proc. 7-latkówi 91,8 proc. 15-latków. Wśród przyczyn takiego stanu rzeczy wymieniają nie tylko brak systemowej opieki nad dziećmi, odpowiedniej profilaktyki i edukacji, ale także niedostatek wiedzy rodziców w tym zakresie. Dlatego kiedy instytucje nie zawsze przychodzą nam z pomocą, powinniśmy sami nauczyć się dbać o zęby naszych dzieci.

Pierwsze i najważniejsze przykazanie dla rodziców to przyzwyczajanie dziecka do mycia zębów, zanim jeszcze się one pojawią. W sprzedaży są specjalne szczoteczki z gumką zamiast włosia. Można też używać nakładki, którą rodzic wsuwa na palec. „Buzię malucha, jeszcze bez ząbków, można oczyścić z resztek pokarmu czystym lub jałowym kawałkiem gazy albo tetry nawiniętej na wskazujący palec i zwilżonej przegotowaną wodą” radzi w serwisie Medycyna Praktyczna prof. Barbara Adamowicz Klepalska, konsultant krajowy w dziedzinie stomatologii dziecięcej. Kiedy ząbki się pojawią, warto myć je przed drzemkami malucha, a na pewno przed nocnym snem. Na początku pastą bez fluoru, ale już od pierwszych urodzin można używać przeznaczonej dla dzieci pasty z jego niewielką zawartością. Do mycia dziecięcych ząbków wybierzmy szczoteczkę z miękkim włosiem, które nie będzie raniło delikatnych dziąseł malucha. Starajmy się też podawać dzieciom do picia niesłodzoną wodę zamiast słodkiej herbatki czy gęstych soków. Woda to najlepszy napój dla malucha, bo cukier zawarty w słodkich napojach bardzo szkodzi mlecznym zębom – ostrzegają stomatolodzy. Pamiętajmy również o tym, że próchnica to choroba zakaźna! Jeżeli sami nie mamy porządnie wyleczonych zębów, nie oblizujmy dziecku smoczka i unikajmy całowania go w usta, bo w ten sposób możemy przenieść do jego buzi bakterie odpowiedzialne za rozwój próchnicy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *