Pomoc Ukrainie — pomagajmy z głową!

24 lutego Rosja zaatakowała Ukrainę. Od tej pory do dziś trwa wojna. Część obywateli Ukrainy postanowiło uciekać m.in. do Polski. Wielu z nich w strachu, w pośpiechu, opuszczało swoje domy. Zabrali tylko kilka najpotrzebniejszych rzeczy mieszczących się w jednej walizce czy torbie. Polacy bardzo chętnie ruszyli na pomoc Ukraińcom, wielu naszych rodaków zgłosiło się jako wolontariusze, wielu zabrało pod swój dach rodziny ukraińskie, każdego dnia także, internetowe zbiórki pieniędzy dla Ukrainy, powiększają się o kolejne datki. Zorganizowano również zbiórki artykułów pierwszej potrzeby. Niemal każdy Polak, chcąc pomóc, do dnia dzisiejszego przynosi żywność, leki, artykuły higieniczne, ale przede wszystkim odzież dla dzieci i dorosłych. Rzeczy te wysyłane są zarówno dla potrzebujących pozostających na Ukrainie, jak i dla tych którzy przyjechali do Polski. Każda pomoc się liczy- ale czy na pewno?

Tony ubrań na przejściach granicznych

Na przejściach granicznych, ciągu pierwszego dnia, pojawiły się hołdy ubrań i butów. W pewnym momencie wolontariusze prosili nawet, by nie zwozić kolejnych worków, ponieważ nie ma gdzie ich przechowywać. W mediach pokazywano zdjęcia z przejść granicznych gdzie ogrom niezabezpieczonych niczym ubrań, leżał na ziemi, pokryty śniegiem. W ten sposób, dary te, stały się odpadami tekstylnymi, których nikt nie będzie mógł już wykorzystać.

Tony starych, zniszczonych ubrań

Od początku wojny,  niemal w każdej gminie zaczęto organizować zbiórki darów dla Ukrainy. Większość z darów stanowiły ubrania. Jak się jednak okazuje, średnio tylko 5% ubrań przekazanych przez Polaków nadaje się do wykorzystania. Ludzie nie do końca zrozumieli, jaki jest cel tych zbiórek. 

Polacy, po prostu, otworzyli szafy i zaczęli ładować kilogramy ubrań do worków. Niestety, w większości były znoszone, poplamione, nierzadko „z poprzednich epok”, których nikt już nie nosi, a nawet te niepraktyczne typu suknie ślubne czy słomiane kapelusze. Jednym słowem ludzie zaczęli pozbywać się z szaf, piwnic i strychów, starych, niepotrzebnych ubrań, które zalegały tam od kilku, a nawet od kilku dziesięciu lat, nie zwracając uwagi na to, czy są w dobrym stanie.

Do magazynów trafiały m.in. poplamione, śmierdzące, wypłowiałe czy podarte ubrania. Były też: brudna bielizna, używane rajstopy, koszulki żółte pod pachami, dresy z dziurami w kroku czy rozpadające się buty, z rozklejoną podeszwą, takie bez sznurówek czy bez pary. Wśród darów znalazły się także te, które nie są funkcjonalne w obecnej porze roku np. sandały czy japonki.

Pomagaj, nie przeszkadzaj

Niektórzy zapomnieli, że przede wszystkim: im więcej nieużytecznych ubrań oddamy, tym więcej pracy przysporzymy wolontariuszom, którzy muszą dokładnie obejrzeć każdą rzecz, podczas segregacji. Zniszczone, brudne ubrania to śmieci więc ich sortowanie to zbędna praca wolontariuszy. Takie dary nie pomagają potrzebującym, muszą trafić na śmietnik, a organizatorzy zbiórki mają problem, żeby pozbyć się ton tekstyliów. 

Obywatele Ukrainy żyli podobnie do nas, nie oczekują rzeczy luksusowych i drogich. Ale nie obdzierajmy tych ludzi z godności i nie róbmy sobie wstydu. Przekazujmy to, co sami chętnie byśmy założyli i nie wstydzili się w tym pokazać. Powinny być to ubrania schludne, funkcjonalne i dostosowane do panującej pory roku. 

Zbiórki ubrań wstrzymane

Ze względu na ogrom problemów, wiele organizacji wstrzymało zbiórkę ubrań. W Caritasie zbierane są tylko i wyłącznie ubrania dla małych dzieci. 
Ci, którzy jeszcze przyjmują ubrania, proszą, by były czyste, wyprane, w stanie bardzo dobrym, lub po prostu nowe, szczególnie jeśli chodzi o bieliznę.

Leki

Podobny problem pojawił się po informacji, że potrzebne są leki. Ludzie zaczęli przeglądać swoje domowe apteczki, pozbywając się leków, których przestali używać. Nie o taką pomoc chodziło. Nie przydadzą się otwarte lekarstwa, maści, syropy, niepełny blister tabletek, leki bez pudelka, bez ulotki, niewiadomego pochodzenia, bez widocznego terminu ważności. Takie trafią od razu do kosza. 

Jeśli chcesz pomóc, zrób to z głową! 

Sprawdź, jakie leki są aktualnie potrzebne i kup je w aptece.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.