Uczłowieczeni dzięki kciukowi
Paleolit to najstarsza i jednocześnie najmniej znana epoka naszych dziejów. Były to miliony lat, w ciągu których pojawiali się nasi najstarsi przodkowie, a potem setki i dziesiątki tysięcy, gdy rozwijał się człowiek współczesny. Wielkie zmiany przeszedł też w tym czasie klimat Ziemi . Epoki lodowcowe i międzylodowcowe przeplatały się ze sobą, później zaś przyszło ocieplenie i przemiany okresu przejściowego mezolitu. Przed 2,5 mln lat do gry o panowanie nad Ziemią wkroczył człowiek, Homo. W tym najstarszym okresie w środkowej i południowej Afryce z australopitekami, również należącymi do kręgu naszych przodków, współistniał Homo habilis (człowiek zręczny) i z upływem czasu to właśnie on zaczął wieść prym cywilizacyjny, ponieważ posiadł umiejętność produkowania i używania pierwszych prymitywnych narzędzi. Choć już wcześniejsze gatunki odkrywały, że kamień może posłużyć na przykład do rozbicia łupiny orzecha, to właśnie Homo habilis zaczął obrabiać kamienie tak, by były bardziej poręczne i przydatne tak powstawały pierwsze odłupki i pięściaki, najłatwiejsze w łupaniu i obrabianiu.
Kanion pełen znalezisk
Oprócz wyprostowanego chodu i zwiększenia się objętości mózgoczaszki, a zatem powiększenia się mózgu, rozwoju myślenia i w następstwie pojawienia się mowy, tym, co odróżniało I gatunki Homo od hominidów (np. australopiteków), było przesunięcie kciuka na ręce do opozycji wobec pozostałych palców. Dzięki temu człowiek ’ I mógł łatwiej chwytać przedmioty, trzymać w ręku narzędzia i poddawać obróbce różne materiały. Miejscem najbogatszym w najstarsze znaleziska Homo habilis jest Wąwóz Olduvai w Tanzanii, w Afryce. W I 960 r. w kanionie o długości ok. 50 km i na 100 m szerokim odkryto pozostałości szkieletów australopiteków i człowieka zręcznego. Oprócz tego archeolodzy znaleźli tam pochodzące z tego samego okresu co szczątki prymitywne narzędzia kamienne, które używane były do krojenia mięsa bądź roślin.
Wąwóz dał nazwę całej kulturze
Znaleziska w Wąwozie Olduvai są na tyle znaczące, że dały nazwę całemu etapowi w rozwoju form ludzkich tzw. kulturze olduwajskiej. Jej cechą charakterystyczną jest bardzo prymitywna obróbka kamiennych otoczaków. Kamienie były obrabiane poprzez odłupanie z jednej strony, poprzez odbijanie z dwóch stron, skutkiem czego tworzył się ostry brzeg, lub poprzez oddzielanie od jądra kamienia pojedynczych odłamków, w wyniku czego powstawała ostra krawędź. Narzędzia służyły potem do krojenia bądź zeskrobywania, otłukiwania itp. Z niemal stuprocentową pewnością można powiedzieć, że tak obrobione kamienie nie znajdowały zastosowania przy polowaniach lub walce.
Z Afryki do Europy i Azji
W tym samym afrykańskim wąwozie milion lat później zamieszkał pitekantrop, czyli człowiek wyprostowany (Homo erectus). Ten potrafił już tworzyć nieco bardziej zaawansowane narzędzia pięściaki, poza tym umiał rozniecać ogień i wędrował po rozległych terenach Afryki, Bliskiego Wschodu oraz Europy. Nazwa drugiej spośród najstarszych kultur, aszelskiej, także wzięła się od miejsca znaleziska szczątków praludzi i ich narzędzi, Saint Acheul niedaleko francuskiego Amiens. Była już bardziej rozpowszechniona podobne znaleziska zostały zarejestrowane w Afryce, innych miejscach zachodniej Europy oraz w Azji. Terytorium jej występowania oddziela przebiegająca przez północne Indie tzw. linia Moviusa (wyznaczona przez amerykańskiego archeologa Hallama Leonarda Moviusa (19071987). Uczony ten stwierdził, że poza tą linią nie znaleziono pięściaków. Produkcja za pomocą jednego uderzenia Pod koniec kultury aszelskiej narzędzia zaczęto produkować w całkiem nowy, specyficzny sposób tzw. techniką lewaluaską. Zasadą stało się przygotowanie rdzenia kamienia, tak by zyskał odpowiedni kształt, z którego następnie można było techniką łupania wytworzyć samo narzędzie. Bryłka kamienia była obłupywana seriami uderzeń prostopadłymi do siebie, skutkiem czego powstawał charakterystyczny kształt soczewki. Z tak obrobionego rdzenia pojedynczym uderzeniem można było uzyskać jeden duży odłupek Umożliwiało to wytwarzanie odłamków o regularnym i mniej więcej takim samym kształcie. Technika ta zyskała swą nazwę od stanowiska Levallois Perret, znajdującego się na dzisiejszych przedmieściach Paryża. Posługiwał się nią z pewnością przed 100 tys. lat człowiek wyprostowany (Homo erectus), a nawet pierwsi Homo sapiens.
Sposób produkcji się zmienia
Około 300-250 tys. lat temu dolny paleolit przechodził już w paleolit środkowy. W Afryce, Europie i Azji żyły archaiczne formy ludzkie, w różnym stopniu z nami spokrewnione: w Europie rządził Homo heide-bergensis, w Afryce Homo rhodesiensis. Dobrze miał się jeszcze Homo erectus, który był najdłużej żyjącym z naszych przodków (ok. 1,8 mln-100 tys. lat p.n.e.). Honw heidelbergensis (człowiek heidelberski), który imię otrzymał od nazwy uniwersytetu w Niemczech, gdzie badano jego pierwsze znalezione szczątki, jest uważany za najstarszą formę człowieka rozumnego (Homo sapiens). Jedna z teorii mówi, że Homo heidelbergensis jest wspólnym przodkiem neandertalczyków i człowieka rozumnego (Homo sapiens sapiens). Sam mógł być z kolei spokrewniony z afrykańskim Homo ergaster.
Afrykańskie olbrzymy i praworęczni
Sposób, w jaki człowiek heidelberski wytwarzał swoje narzędzia, zdradza duże podobieństwo technologii z kulturą aszelską. To jednak nie narzędzia ani nawet objętość puszki mózgowej jest w jego przypadku niezwykła, ale jego wzrost. W porównaniu do innych przodków człowieka współczesnego, którzy mierzyli po 135 cm (Homo habilis), 150175 cm (Homo erectus), Homo heidelbergensis był słusznego wzrostu mężczyźni mierzyli ok. 180 cm i ważyli aż 100 kg, kobiety były o ok. 20 cm niższe. Znaleziska z Afryki Południowej wskazują, że żyli tam prawdziwi „giganci”, mierzący ponad 2 m wzrostu. Na podstawie zużycia zębów w odkrytych czaszkach naukowcy stwierdzili, że ludzie tego gatunku byli zazwyczaj praworęczni, podobnie jak większość osobników w naszym społeczeństwie. Homo heide-bergensis potrafił korzystać z dobrodziejstw ognia, prawdopodobnie chronił się w pierwszych prowizorycznych szałasach. Umiał też polować, na co wskazują znaleziska kości zwierzęcych oraz całkiem niezwykłe liczącej 400 tys. lat dzidy, którą odkryto w niemieckim Schoningen. Z miejsc, w których żył, pochodzą też najstarsze ślady prymitywnej sztuki, być może związanej z pierwotną religią. Kwiatowy pogrzeb neandertalczyka Typowym przedstawicielem kultur środkowo paleolitycznych jest człowiek neandertalski (Homo neanderthalensis), który oprócz zachodniej i środkowej Europy zamieszkiwał również w dolnym biegu rzeki Jenisej, na obszarach we współczesnym Uzbekistanie oraz na południowej Syberii czy nawet w Iraku. Neandertalczycy potrafili tworzyć niewielkie, precyzyjne narzędzia, które służyły im jako groty bądź przecinaki. Kontrolowali ogień, budo wali sobie szałasy, nosili ubrania, a swą dietę urozmaicali daniami mięsnymi i roślinnymi. Być może czyścili nawet zęby. Z końca okresu ich występowania pochodzą znaleziska najstarszych rytualnych pochówków na świecie. W tym kontekście najczęściej wymienia się znalezisko z jaskini Shanidar w dzisiejszym Iraku. Pierwszy z odkrytych tam neandertalczyków był w chwili śmierci staruszkiem, a wcześniej życie go nie oszczędzało doznał wielu urazów i przeszedł liczne choroby, które zdaniem archeologów sprawiły, że pod koniec życia wymagał opieki. Drugi pochówek, jaki odkryto w tym samym miejscu, zyskał nazwę „kwiatowego”. Zmarły został ułożony w pozycji płodowej, na lewym boku, a jego ciało zostało obłożone kwiatami.
Epoka lodowcowa
Wraz z nadejściem ostatniej epoki lodowcowej dominującą pozycję zaczęli zdobywać ludzie nieróżniący się już budową od nas, podczas gdy neandertalczyków ubywało. Człowiek współczesny rozwinął w krótkim czasie szereg kultur. Narzędzia, jakie produkował, były znacznie delikatniejsze od wcześniejszych, wyspecjalizował się w produkcji rozmaitych ostrzy wytwarzanych już techniką wiórową. Jedną z kultur górnego paleolitu była kultura oryniacka (od Aurignac we Francji), której przedstawiciele, kromaniończycy, żyjący od Bałkanów przez wybrzeża Morza Śródziemnego po Francję, tworzyli sztukę: figurki zoomorficzne (np. figurka człowieka z głową lwa, jaskinia Holenstein Stadel w Niemczech) oraz malowidła naścienne, których tematem były zwierzęta. Nieco młodsza jest kultura grawecka (od znaleziska w La Gravette we Francji), która obejmowała obszar od Portugalii do Niemiec i od Belgii do Rosji.
Pojawiają się pierwsze Wenus
Przedstawiciele tej kultury tworzyli charakterystyczny typ ostrzy rylcowych tzw. ostrza graweckie, oprócz narzędzi kamiennych na stanowiskach kultury graweckiej znajdowano również duże ilości narzędzi kościanych lub rogowych. Najbardziej znane są jednak figurki paleolitycznych Wenus stylizowane postaci kobiece, najpewniej służące celom kultowym. Są to m .in. austriacka Wenus z Willendorfu, włoska Wenus z Grimaldi i rosyjska Wenus z Kostienki. W tym samym czasie w Altamirze i Lascaux powstawały słynne dzieła malarstwa jaskiniowego Paleolit się kończy, zapomnijcie… Wraz z cofaniem się lądolodu w późnym paleolicie (15 tys. 8 tys. lat p.n.e.) ludzie migrowali na tereny Niżu Północnoeuropejskiego. Powstawały nowe kultury: magdaleńska czy hamburska, których przedstawiciele żyli i na naszych ziemiach. Stanowisko kultury magdaleńskiej odkryto w Wilczycach w woj. świętokrzyskim. Był to obóz łowców, którzy zamieszkiwali go czasowo, jednak wraz z rodzinami, by polować na nosorożce włochate, niedźwiedzie czy lisy polarne. Wytwarzali i wykorzystywali specjalistyczne narzędzia, m.in. igły z kości, broń czy przyrządy do sprawiania skór. Wszystko to działo się ok. 15 tys. lat temu.