Blog

Ciepło pozwoliło wrócić roślinom

Mezolit, okres przejściowy pomiędzy paleolitem a neolitem, wciąż należy na naszych ziemiach do najbardziej, tajemniczych i najmniej zbadanych. Rozpoczął się 8 tys. lat p.n.e., a jego faza schyłkowa trwała od 5,5 tys. do 4,5 tys. lat p.n .e. Ocieplenie klimatu, które nastąpiło w tej epoce, nie tylko miało efekty w postaci topnienia lodowców, powrotu roślinności i rozwoju zwierzyny, wpłynęło też znacząco na życie ludzi.  Topnienie lodowców oznaczało zwiększenie ilości wody, czyli podniesienie poziomu mórz i oceanów. W przypadku Morza Śródziemnego (które było wtedy jeszcze słodkowodnym jeziorem) było to, bagatela, 150 m, a dopływ słonej wody uczynił z niegdysiejszej pustyni morze. Wraz z ociepleniem i wodą przybywało też życie, jednak to, co sprzyja o większości gatunków flory i fauny, oznacza o smutny koniec dla tych gatunków, które wcześniej przystosowały się do życia w królestwie zimy np. mamutów czy nosorożców włochatych.

Przemiana przebiega stopniowo
Niektórzy badacze skłaniają się ku opinii, że mezolit nie był wyraźnie oddzielnym ogólnoświatowym okresem archeologicznym, a tylko dosłownie, z gr. mesos oznacza „pomiędzy” czasem przejściowym, widocznym w dodatku tylko na obszarze Eurazji, gdzie wraz z ociepleniem doszło do wyraźnych zmian klimatycznych, które z kolei wpłynęły na życie ówczesnych kultur ludzkich. Z geologicznego punktu widzenia wiąże się z początkiem holocenu, czasem, gdy ostatecznie zanikł lądolód, co w różnych rejonach świata od bywało się w innym czasie. U nas miało to miejsce nieco później niż na obszarze Bliskiego Wschodu i dlatego to właśnie tam mogły rozwijać s i ę pierwsze cywilizacje. Na początku mezolitu z południa na północ powróciła flora. Początkowo były to drzewa iglaste (sosny), gdy jeszcze się ociepliło, podążyły za nimi brzozy, wkrótce rosły już lasy mieszane, złożone z różnych gatunków drzew (dąb, jesion, wiąz, lipa, leszczyna). Gdy później temperatura jeszcze wzrosła i zrobiło się wilgotniej, dawne suche stepy powoli zaczęły pokrywać czarnoziemy, dzięki którym za jakiś czas miało dynamicznie zacząć rozwijać się rolnictwo Klimat ustabilizował się i złagodniał (tzw. faza atlantycka), a lasy zapełniły się zwierzętami. Ludzie zajmujący się łowiectwem polowa l i na łosie, jelenie, sarny, żubry czy dziki. Czasem spotykali się z niedźwiedziem, wydrą lub bobrem. Na obrzeżach lasów żyły zające, w rzekach i jeziorach ławice ryb rybołówstwo znacznie zyskało w tym okresie na znaczeniu. Zmiany w jadłospisie Nie była to jedyna zmiana w stylu życia ówczesnych ludzi. Myśliwi musieli przemyśleć taktykę polowań, bowiem zamiast na wielkie mamuty czy kopytne żyjące w ogromnych stadach polowali teraz na mniejsze, zwinniejsze zwierzęta ukrywające się w leśnych ostępach w niewielkich grupach. Na liście obiektów polowań znalazły się też ptaki. Wcześniej, w niższych temperaturach, mięso upolowanego zwierzęcia dłużej się nie psuło, teraz konieczne były częstsze polowania. Uwadze ludzi nie uszły także bogactwa flory, nowe gatunki roślin i ich owoce, także zbieracze mieli więc pełne ręce roboty. Zmienił się też rodzaj używanej do polowań broni kije i siekiery zostały zastąpione łukami i strzałami oraz oszczepami. U boku myśliwego pojawił się bardzo przydatny towarzysz, doskonały w tropieniu zwierzyny udomowiony wilk, praprzodek tysięcy dzisiejszych ras psów.
 Zamienię jaskinię na chatę. . .
Różnorodność i rozproszenie źródeł pożywienia sprawiało, że niewielkie grupy ludzi przenosiły się z miejsca na miejsce, w zależności od tego, gdzie akurat przypadał szczyt „sezonu” na dane bogactwa przyrody. Tam, gdzie można było polować, łowić ryby lub zbierać rośliny, zatrzymywano się na dłużej. Niełatwo oszacować, na jakie odległości migrowali ówcześni ludzie, jednak znaleziska archeologiczne potwierdzają, że do niektórych osad powracali i wykorzystywali je kilkakrotnie. Ponieważ nie było już konieczności chronienia się przed wielkimi mrozami, jaski nie przestały cieszyć się zainteresowaniem. W niektórych mezolitycznych osadach archeolodzy odkryli płytkie zagłębienia w ziemi , owalne bądź o nieregularnym kształcie, czasem także z dołkami po wbijanych w podłoże palach. Zrodziło to przypuszczenie, że ludzie mieszkali tam w lekkich drewnianych „chatach”, których podłogę tworzyło zagłębienie z udeptanej gliny. Koczownicy zaczęli próbować rolnictwa i wytwórstwa potrzebnych im do różnych prac przedmiotów. Głównie precyzyjna praca Narzędzia krzemienne bywały bardzo drobne i niezwykle precyzyjnie obrabiane następowała tzw. mikrolityzacja. Narzędzia mezolityczne często obrabiane były na kształt figur geometrycznych najczęściej trójkątów, trapezów. Takie znaleziska należą też do kultur zamieszkujących ok. 6,5 tys. lat temu nasze ziemie, min. kultury Chojnicy kopieńkowskiej. Archeolodzy odkrywają mezolityczne narzędzia i broń wykonane z poroży jelenia bądź renifera, a także przedmioty drewniane (np. prymitywna łopata). Niedaleko dzisiejszego Berlina naukowcy znaleźli fragment sieci rybackiej i drewniany pływak. Mezolityczni mieszkańcy dzisiejszej Holandii często zaś używali harpunów i oszczepów wykonanych z kości i poroża. 

W 1937 R. WE WSI JANISŁAWICE (woj. łódzkie) odkryto najstarszy na naszych ziemiach pochówek szkieletowy, datowany na 6 tys. 4,5 tys. lat p.n.e., czyli na epokę mezolitu. Zmarły, około 40 letni mężczyzna, został pochowany w pozycji siedzącej, a do grobu wraz z nim złożono ponad 100 przedmiotów z krzemienia, kości i rogu, m.in. ostrza z części łopatki tura, narzędzia z podłużnie przeciętych kłów dzika czy naszyjnik z siekaczy jelenia i jednego kła jeleniego. Od tego znaleziska wzięła się nazwa jednej z kultur mezolitycznych wyróżnianych na ziemiach polskich kultury janisławickiej, której przedstawiciele wykonywali narzędzia skrobiące i drapiące z krzemienia czekoladowego na terenach dzisiejszego Mazowsza i Wielkopolski, aż po Ukrainę. Najdawniejszą kulturą mezolityczną na ziemiach polskich była KULTURA KOMORNICKA, nazwana od stanowiska Komornica na Mazowszu. Byli to przybysze z zachodu, ich zwyczaje i wytwarzane przez nich przedmioty nie różniły się znacząco od kultur ówczesnych mieszkańców Niemiec czy Holandii. Później, ok. 6,5 tys. lat p.n.e. w miejsce kultury komornickiej pojawiły się inne, lokalne. Obok janisławickiej była to także KULTURA CHOJNICKOPIEŃKOWSKA (od nazw miejscowości Chojnice i Pieńki). Odnajdywane artefakty  m.in. drobne zbrojniki, groty strzał o trapezoidalnym ostrzu pozwoliły powiązać ją z kompleksem Maglemose (Dania).

PÓŹNOPALEOLITYCZNA KULTURA KUNDAJSKAQ (jej nazwa pochodzi od miejscowości KundaLammasmagi w Estonii) zaznaczyła swoją obecność na północnym wschodzie Polski. Do związanych z nią artefaktów należą m.in. figurki z kości i rogu oraz naszyjniki z zębów zwierząt.
NA WYSPIE JELENIEJ NA JEZIORZE ONEGA w Rosji odkryto cmentarzysko z połowy VI tysiąclecia p.n.e., wykorzystywane przez 120 lat, a więc w przybliżeniu przez 7 pokoleń. Bogate wyposażenie grobów wskazuje na społeczność kultury kundajskiej.

W NIEMIECKIM UNSEBURGU znaleziono z kolei mezolityczny grób ponad 50 letniej kobiety, która została pochowana w podkurczonej pozycji. Wokół niej ułożonych było 17 kamiennych artefaktów, a szkielet obsypany był czerwonym barwnikiem, symbolizującym życie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *