Blog

Zabytkowy dworzec uratowany.

Wielokrotnie na lamach DZ apelowaliśmy do PKP, by nie burzyło zabytkowego dworca Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej w centrum Dąbrowy Górniczej. Pomogło, bo kolej właśnie wycofała się z pomysłu całkowitego unicestwienia ponad 120-letniego budynku. Generalnie jednak niemal wszystkie sosnowieckie i dąbrowskie dworce stoją zamknięte i niszczeją. PKP i na to ma sposób, bo chce je po prostu sprzedać.

 

Dworce w ofercie PKP

Wiadomo od dawna, że miasto nie może dojść do porozumienia z kolejami w sprawie ewentualnego przejęcia budynków dworcowych w centrum miasta (przy ul. Kościuszki) czy też w Ząbkowicach. W tym pierwszym przypadku cena (800 tys. zł), jaką zaproponowało miastu PKP, okazała się zbyt wygórowana. W drugim kolej chciała oddać miastu zabudowania w Ząbkowicach za darmo, w zamian za długi, ale okazało się, że PKP nie ma żadnych zaległych zobowiązań finansowych wobec lokalnego samorządu i pomysł też upadł. Dlatego dworce Dąbrowa Górnicza Centrum i Dąbrowa Górnicza Ząbkowice są rozpatrywane pod kątem sprzedaży w ramach projektu dworzec na własność. Niewykluczone, że pojawią się w naszej ofercie w czwartym kwartale tego roku – mówi nam Bartłomiej Sarna, rzecznik prasowy PKP SA we Wrocławiu. W sprawie przyszłości dworca Dąbrowa Górnicza Gołonóg nie zapadły jeszcze ostateczne decyzje, bo obecnie trwa regulacja stanu prawnego nieruchomości, na której się on znajduje dodaje. Na szczęście PKP wycofała się z lansowanego mocno pomysłu wyburzenia zabytkowego dworca Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, tuż przy torach. Dawny dworzec kolei Warszawsko-Wiedeńskiej do początku 2012 roku pełnił rolę nastawni. Obiekt znajduje się na międzytorzu i jest objęty ochroną konserwatorską, przez co znalezienie mu nowej funkcji i jego zagospodarowanie jest niezwykle trudne. Przyszłość tego budynku musi zostać poddana głębszej analizie – wyjaśnia Bartłomiej Sarna.

Miasto nie chce torów

Jeszcze bardziej kuriozalna sytuacja ma miejsce w przypadku zabytkowego dworca PKP w dzielnicy Strzemieszyce Wielkie, przy ul. Stacyjnej. W tej sprawie stowarzyszenie Samorządne Strzemieszyce wystosowało nawet specjalny apel do wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej, mający na celu ratowanie tego obiektu. Tu wojewoda śląski przekazał miastu dworzec wraz z torami. Miasto torów nie chce, więc odwołało się od tej decyzji. PKP tory z kolei chce i także złożyło odwołanie. Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, ale w tym roku raczej nie ma szans, by odbyła się rozprawa, bo sąd jest zasypany innymi sprawami – mówi Lucyna Stępniewska z dąbrowskiego Urzędu Miejskiego.

Kolejowe wyburzenia szykują się za to w Sosnowcu. Do rozbiórki przeznaczone zostały budynki dworców Sosnowiec-Dańdówka i Sosnowiec-Kazimierz. Na zagospodarowanie czeka za to gmach Dworca Południowego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *