Blog

Samobójstwa w królestwie zwierząt

Zwykliśmy przypisywać myśli samobójcze wyłącznie ludziom. Jednak również wśród zwierząt możemy obserwować zachowania, które mogą świadczyć i o pragnieniu zakończenia życia. Czy rzeczywiście wśród zwierząt możemy odnaleźć przypadki samobójstw? Naukowcy szukają odpowiedzi na to pytanie. Przedstawiamy najczęstsze przypadki „samobójstw” wśród zwierząt.

Większość weterynarzy zapytanych o samobójstwa zwierząt kręci przecząco głową. Tylko nieliczni dopuszczają możliwość, że w następstwie deprywacji emocjonalnej lub szoku zwierzę dążyć będzie do śmierci. Jest to jednak raczej pewien rodzaj depresyjnej niechęci do życia czy „poddania się śmierci”. Niektóre psy po śmierci swojego właściciela nie przyjmują pokarmu i umierają z głodu. Czy rzeczywiście uświadamiają sobie śmierć właściciela? Najprawdopodobniej zachowanie to jest wynikiem głębokiego smutku, a nie pragnienia śmierci.

 

 DLACZEGO WIELORYBY WYPŁYWAJĄ NA LĄD?

KTO: walenie

POWÓD: na razie nieznany

Od czasu do czasu dochodzi do masowej śmierci waleni (delfinów, kaszalotów i             wielorybów), kiedy w wielkiej liczbie wypływają na brzeg. Naukowcy wciąż starają się znaleźć przyczynę tego zjawiska. Genetycy z Nowej Zelandii stworzyli niedawno nową hipotezę na temat masowych samobójstw wielorybów i zbadali, czy jakąkolwiek rolę w tym procesie odgrywa ich pokrewieństwo. Jedna z teorii mówi, że waleń wypływa na brzeg przez pomyłkę, kiedy jest zdezorientowany lub coś mu dolega. Za nim płyną jego potomkowie i dalsi krewni, co powoduje reakcję łańcuchową w obrębie danej grupy i tworzy masowe samobójstwo. Naukowcy analizowali DNA 150 martwych waleni, które wypłynęły na brzegi Nowej Zelandii i Tasmanii. Hipoteza naukowców nie znalazła jednak potwierdzenia, gdyż większość waleni wypływających na ląd nie była ze sobą spokrewniona. Najczęściej na brzegi wypływają grindwale (Globicephala melas). Tendencje samobójcze były przypisywane ich zachowaniom społecznym, gdyż okazało się, że żaden osobnik nie opuszcza stada, w którym się urodził. Takie zachowanie jest także częste wśród orek, natomiast rzadkie u innych ssaków. Jeżeli rzeczywiście chodziłoby o „ ofiary” w ramach rodziny, powinniśmy znaleźć krewnych wśród martwych waleni znalezionych na plażach. Co więcej, matki z potomstwem leżałyby blisko siebie, wyjaśnia Marc Oremus z Uniwersytetu Auckland w Nowej Zelandii. Naukowcy zbadali DNA kolejnych 490 waleni z 12 różnych przypadków tragicznych śmierci na brzegach mórz. Również i w innych przypadkach nie stwierdzono, aby osobniki podążały na brzeg za swoimi krewnymi. Wyjątkowo ciekawe było zjawisko „brakujących matek” wiele młodych, z których niektóre były jeszcze karmione mlekiem, znalazło się na lądzie bez matek. Naukowcy nie znaleźli jeszcze odpowiedzi wyjaśniającej ten mechanizm, choć przypuszczają, że brak matek może być kluczowym zjawiskiem masowych samobójstw wielorybów. Naukowcy nadal nie wiedzą, gdzie podziały się matki uwięzionych młodych. Czy pozwoliły odpłynąć swoim potomkom, a same pozostały w głębi oceanu? Wydostały się na brzeg, ale w jakiś sposób udało się im wrócić do wody? Na razie badacze nie znają odpowiedzi na te pytania. Według Oremusa można to sprawdzić jedynie za pomocą monitoringu większości wielorybów, co oczywiście jest niemożliwe. 

SAMOBOJCZE SINICE

KTO: sinice

POWÓD: selekcja naturalna

Sinice (czyli cyjanobakterie) produkują substancje, które są toksyczne nie tylko dla człowieka w przypadku kąpieli w wodzie z zakwitem sinic, też dla samych sinic. Po tym jak naukowcy odkryli, że toksyny sinicowe zatruwają organizmy przez które są produkowane, zadano sobie pytanie, czy to jest pewna forma samobójstwa? Biolog Stefan Kopfmann z Uniwersytetu we Fryburgu Bryzgowijskim przyjrzał się temu wyjątkowemu mechanizmowi. Sinice produkują kilka rodzajów toksyn. Jednak przez większość czasu nie mogą być one aktywne, gdyż te organizmy wytwarzają również antytoksyny które je neutralizują. Istotny jest fakt, że trucizna i antidotum zawarte są w cząsteczce DNA istniejącej poza chromosomem bakterii, o nazwie plazmid. W odróżnieniu od toksyn, antytoksyny nie są zbyt stabilne. W chwili, gdy sinice tracą plazmid w wyniku podziału komórkowego, tracą również obie substancje. Ze względu na to, że toksyna jest stabilniejsza, działa dłużej niż antidotum i sinica umiera. BEZ PLAZMIDU NIE MA ODPORNOŚCI Kopfmann twierdzi, że obecność pary toksyna-antytoksyna w komórkach zaistniała w wyniku selekcji naturalnej. Tylko te komórki, które zachowają plazmidy, mogą przeżyć. Sinica w plazmidzie o nazwie pSYSA ma 7 takich par, czyli ma bardzo skuteczny mechanizm selekcji naturalnej. Przyczyną jest fakt, że oprócz genów tych 7 par plazmid zawiera również specyficzną informację genetyczną bakteryjnego układu odpornościowego. Gdyby sinica straciłaby plazmid, utraciłaby także odporność. Jej „samobójstwo” jest zatem niezbędne dla zachowania zdrowej populacji sinic.  

CZY LEMINGI SKACZĄ Z URWISKA?

KTO: lemingi

POWÓD: nadmierne rozmnażanie

Lemingi (Lemmus) to niewielkie gryzonie przypominające chomika, żyjące w chłodnych rejonach Antarktydy i tundry. Jest to roślinożerca, który surową zimę północną przeczekuje zagrzebany w śniegu, pod którym żywi się mchem i zgromadzoną trawą. Nie zapada w sen zimowy, w zamarzniętej glebie wydłubuje sobie korytarze, w których zachowuje aktywność. Przez większość roku w zimowym krajobrazie nie widać żadnego leminga. Najciekawsze są ich cykle rozmnażania w stosunkowo powtarzalnych interwałach (ok. 4 lat) ma miejsce maksymalne zagęszczenie populacji tych niewielkich zwierząt, a w ciągu kilku chwil ich liczba ponownie spada do granicy wyginięcia. Jest to charakterystyczne zwłaszcza dla lemingów właściwych, które w okresie rozrodczym zagrabiają rozległe tereny. Podczas poszukiwania pożywienia potrafią przebyć setki kilometrów, pokonywać rzeki i skalne urwiska. Te umiejętności lemingów prowadzą do rozpowszechniania się mitu na ich temat. Zwierzęta te mają rzekomo popełniać masowe samobójstwa przez skok z urwiska. Mit o samobójstwach lemingów powstał w oparciu o zaobserwowane fakty. W okresie rozrodczym naprawdę można znaleźć wiele martwych lemingów na norweskich drogach i brzegach rzek. Jednak zwierzęta te nie kończą swojego życia rozmyślnie. Lemingi w okresie maksymalnego zagęszczenia migrują w poszukiwaniu pożywienia i podczas próby pokonania zbiorników wodnych i rzek wiele z nich po prostu się topi. Część zostaje przejechana przez samochody, a część złowiona przez ptaki drapieżne. Wraz z zagęszczeniem lemingów dochodzi do eksplozji drapieżników. Najprawdopodobniej reagują one na zwiększoną ilość pożywienia, a gdy populacja lemingów się kurczy, część drapieżników umiera z głodu, a część migruje w inne miejsca. W królestwie zwierząt ponownie panuje równowaga. Na razie uczeni nie znaleźli odpowiedzi na pytanie, jak dokładnie działa ten mechanizm i dlaczego zagęszczenie populacji lemingów ma miejsce w 4letnich odstępach.

W 1958 r. temat masowych samobójstw lemingów wykorzystał znany twórca filmowy Walt Disney. W jego wytwórni powstał pseudodokumentalny film pod tytułem Białe pustkowia, przedstawiający skoki wielkiej liczby lemingów ze skał do morza. Cała sekwencja była sfałszowana, a wykorzystane lemingi zostały odkupione z domowych hodowli eskimoskich dzieci. Za pomocą kilkudziesięciu zwierząt operatorowi udało się stworzyć iluzję masowego samobójstwa. W rzeczywistości filmowcy przywieźli lemingi na urwisko i zagnali je do morza. Obraz zdobył Oskara za najlepszy film dokumentalny. Publiczność poznała prawdę o nim dopiero w 1982 r., kiedy dziennikarz Robert McKeown (ur. 1950) opowiedział o tym w programie telewizyjnym.

ROZGWIAZDY I KRABY GINĄCE TYSIĄCAMI

KTO: kraby, rozgwiazdy

POWÓD: pogoda, poszukiwanie pożywienia

Trzy lata temu na wybrzeżu brytyjskim doszło do dwóch niespotykanych wydarzeń. Pierwszym z nich była masowa śmierć tysięcy morskich rozgwiazd. Zaledwie 10 miesięcy później plaża pokryła się ciałami nieżywych krabów. Co spowodowało te wydarzenia? W odróżnieniu od „samobójstw” waleni, uczeni znaleźli rozwiązanie tej zagadki. W angielskim miasteczku Budleigh Salterton na mieszkańców czekał smutny widok. Na plażę zostały wyrzucone tysiące martwych rozgwiazd morskich (Asteroidea). Chociaż mieszkańcy obawiali się, że powodem mogło być zanieczyszczenie wody, eksperci znaleźli inne wyjaśnienie tego zjawiska. Jest to smutne, lecz częste zjawisko, gdy rozgwiazdy osłabione po rozmnażaniu, poszukują pożywienia na płytkich wodach. Jeśli w tym czasie nad morzem przetoczy się burza, rozgwiazdy znajdą się na plaży. Chociaż zwierzęta te potrafią wytrzymać na lądzie przez dłuższy czas, połączenie kilku czynników, z których najważniejszym jest wyczerpanie organizmu, prowadzi do nieuniknionego. Pomimo że zginęły tysiące rozgwiazd, fakt ten nie miał większego wpływu na liczebność populacji. Przed śmiercią zakończyły swój cykl rozrodczy i każda z rozgwiazd złożyła dziesiątki milionów jajeczek. Po dziesięciu miesiącach Anglików zaskoczyła kolejna masowa śmierć, tym razem krabów wełnistoszczypcych (Necora puber). W styczniu 2011 r. na wybrzeżu półwyspu w dystrykcie Thanet w Kencie znaleziono ok. 40 tys. tych zwierząt. Mieszkańcy wysp brytyjskich ponownie wpadli w panikę, że za tę katastrofę odpowiedzialni są ludzie. Uczeni przeprowadzili dokładną analizę środowiska i doszli do jednoznacznych wniosków za niespotykanie liczną śmierć krabów odpowiada wyjątkowo chłodna temperatura. W 2011 r. Wielka Brytania doświadczyła najchłodniejszego roku od 120 lat, a topniejący śnieg ochłodził morze na tyle, że tysiące krabów zginęły w wyniku wychłodzenia organizmu. Choć masowa śmierć zwierząt jest dla nas niepokojącym zdarzeniem, według ekspertów to sytuacja, która nie ma większego wpływu na liczebność populacji poszczególnych gatunków. Nie dotyczy to wyłącznie rozgwiazd i krabów, ale także wielu gatunków ryb, ptaków, gadów i innych zwierząt występujących w większych grupach.

JAK TO WYGLĄDA U LUDZI?

Najwięcej samobójstw popełnianych jest w okolicach kwietnia ich liczba rośnie od stycznia i spada od maja. Najmniej samobójstw popełnianych jest w grudniu. Najgorszym dniem dla naszego samopoczucia jest  1 stycznia i to nie ze względu na leczenie kaca, ale wtedy ludzie przewartościowują swoje życie i miniony rok. Najczęstszym sposobem jest śmierć przez powieszenie się, następnie zastrzelenie, otrucie i skok z wysokości. Mężczyźni popełniają samobójstwa 5krotnie częściej niż kobiety. Najmniej samobójstw zdarza się wśród osób z wyższym wykształceniem. Najwięcej samobójstw popełnianych jest w krajach północnych i wschodnich: Litwa, Rosja, Łotwa, Estonia, Węgry, Dania, Finlandia, Japonia, Ukraina oraz Szwajcaria. Najmniej samobójstw rejestruje się w krajach południowych i zachodnich w Portugalii, Hiszpanii, Anglii, Grecji, Gruzji i Armenii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *