Blog

Cyberprzestępcy

Aresztowania, zdrady, a ostatnio także publiczne wywieszenie białej flagi. Hakerska międzynarodówka praktycznie przestała istnieć. Wsparcie finansowe od komendantów i członków jest zerowe. Zostaliśmy zdradzeni, dłużej tego nie zniosę, wycofuję się, rezygnuję z Anonymous ten dramatyczny apel zamieścił na Twitterze Christopher Doyon, jeden z czołowych haktywistów grupy Anonymous, znany jako Komendant X. Aresztowany w 2011 r. za zablokowanie strony internetowej stanu Kalifornia Doyon wyszedł za kaucją i nie namyślając się wiele, uciekł do Kanady. Dziś 50-letni haker z 30-letnim stażem utrzymuje się z pracy w McDonaldzie, oglądając się nerwowo za siebie, czy nie zostanie aresztowany na podstawie rozesłanego za nim listu gończego. Powodem rozgoryczenia i kapitulacji Komendanta X była utrata zawartości ponad 20 rozmaitych stron, które prowadził. Wszystko z powodu braku pieniędzy. Firma hostingowa The School of Privacy, która dzierżawiła mu miejsce na serwerach, straciła cierpliwość do niewypłacalnego klienta, odmawiając nawet wydania kopii gromadzonych na jej serwerach plików. Kapitulacja Komendanta X przypieczętowuje postępującą implozję organizacji, która jeszcze dwa lata temu była bliska rozpętania globalnej wojny w sieci.

Powiązani w luźne grupy hakerzy atakowali serwery Bank of America, Sony Playstation, operatora kart Visa czy firmy biotechnologicznej Monsanto, ujawniając setki tysięcy poufnych informacji. Anonymous włamali się także do skrzynek pocztowych związanej z CIA agen¬cji analitycznej Stratfor, wykradając adresy i kody do poufnych maili. Ich ulubioną zabawą było blokowanie dostępu do stron rządowych czy korporacyjnych. Los ten spotkał wielokrotnie departament stanu USA, koncerny filmowe czy strony rządowe, także w Polsce. Początek końca wielkiej rozróby w sieci zaczął się w 2012 roku wraz z aresztowaniem szefa Anonymous. Hector Monsegur, znany jako Sabu, poszedł na współpracę z FBI. Jego zeznania doprowadziły do aresztowania Luiz Security, pięcioosobowego komanda hakerów, stanowiących ścisłe kierownictwo Anonymous. Luiz Security byli odpowiedzialni między innymi za zhakowanie stron Sony i konserwatywnej telewizji Fox News. Po tej wpadce na Anonymous padł blady strach. Raz zasiane ziarno podejrzliwości skutecznie sparaliżowało działania luźnej federacji hakerów, opartej przecież na całkowitym zaufaniu. Oni ciągle istnieją i szumią na Twitterze i innych serwisach społecznościowych, ale nie są już zdolni do poważnych ataków oświadczył niedawno Austin P Berglass, szef nowojorskiego wydziału FBI zajmującego się cyberprzestępczością. Wywieszenie białej flagi przez Komendanta X tylko potwierdza jego słowa. Komendant X schodzi ze sceny, by rozpłynąć się w mgle mitów i legend niedobitek Anonymous zakończył swoje lamenty z patosem, ogłaszając, że odtąd zajmie się konstruowaniem robotów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *