CZY ISLAM STAŁBY SIĘ PANUJĄCĄ RELIGIĄ EUROPY?
Ostrzeżenie sułtana Sulejmana Wspaniałego było jednoznaczne: „Wam, komendantowi, i pozostałym mieszkańcom twierdzy Wiedeń obwieszcza się: jeżeli zostaniecie muzułmanami, nic wam się nie stanie. Gdybyście jednak stawiali opór, to na Allaha najwyższego wasze miasto zostanie spalone na popiół, a młodzi i starzy wycięci w pień”. Jeszcze 24 września 1529 roku nikt nie wierzył, że około 24 tysięcy obrońców miasta mogłoby się w jakikolwiek sposób przeciwstawić 200 tysiącom Osmanów. Wiedeń, centrum habsburskiej dynastii, wydawał się zgubiony. Imperium osmańskie mogłoby stąd kontynuować swój zwycięski pochód przez Europę. Po dwutygodniowych walkach 12 października nastąpił generalny atak Osmanów. Wiedeńczycy byli jednak przygotowani: w wyłomie muru na janczarów czekali lancknechci i pikinierzy, którzy krwawo odparli atak. Czary goryczy dopełnił bunt doborowych oddziałów piechoty tureckiej. Zniechęcony sułtan zarządził odwrót. Co jednak by się stało, gdyby Wiedeń wtedy się nie oparł? Czy większość Europy stałaby się muzułmańska? –Sulejmanowi nie chodziło o przymusową islamizację pokonanych twierdzi niemiecka historyk Hedda ReindlKiel. W pierwszym rzędzie chciał powiększyć swoje imperium. Dowodzi tego choćby fakt, że Bałkany, mimo wielowiekowego panowania Osmanów, tylko częściowo ule: islamizacji.
Politycznie jednak zc: bycie Wiednia miałoby poważ’ następstwa dla układu sił w ca Europie, ponieważ dotychczas ta.’ silna monarchia habsburska ZOSH łaby poważnie osłabiona na korzyść innych rodów królewskie w Europie. Stworzyłoby to niepowtarzalną szansę rozwoju d : Rzeczpospolitej rządzonej prze: Jagiellonów, którzy utrzymywali pc prawne, a momentami wręcz przyjazne stosunki z Turcją. No cóż, stało się inaczej, ale że historia lubi się powtarzać, 154 lata później zielone sztandary Proroka znów załopotały u bram Wiednia Tym razem liczącą prawie 300 tysięcy żołnierzy armię osmańską wiódł wielki wezyr Kara Mustafa. Znów wszystko zdawało się zapowiadać porażkę obrońców. Ale raz jeszcze stolica nad Dunajem wyszła zwycięsko z oblężenia. O klęsce Turkóv, zdecydowała największa szarża konnicy w dziejach nowożytnej Europy. Jej główną siłę stanowiły chorągwie polskich husarzy i towarzyszy pancernych, którzy pod wodzą Jana III Sobieskiego starli w proch broniących dostępu do obozu Osmanów. Co by się stało, gdyby Polacy nie zdążyli z odsieczą? Turcy po raz drugi stanęliby przed szansą politycznego i kulturowego podboju środkowej Europy. I zamiast torcika Sachera dostawalibyśmy dziś być może do kawy zamówionej w Wiedniu solidną porcję chałwy.