Miliardy na modernizacje armii
Sprawdzamy, co może znaczyć hasło zbrojmy się, które zyskało rozgłos, gdy Rosja po raz następny udowodniła sąsiadom, iż winni się jej bać. Nawet jeśli systematycznie w najkrótszej dekadzie oddamy zaprojektowaną sporą sumę 130 miliardów złotych na modernizację armii, toż dalej wobec sąsiada będziemy bezbronni. To ułamek sum, jakie potęgi militarne wydają na uzbrajania. To pieniądze, jakich wygospodarowanie w budżecie państwa i oczywiście będzie szczególnie trudne, aby nie stwierdzić, że niewykonalne dr inż. Tomasz Szulc, specjalista w dziedzinie uzbrojenia z Politechniki Wrocławskiej w dyskusji z Money.pl prędko rozprasza kwestie na fakt tego, czy taka kwota potrafi zmienić obraz polskiego wojska. W porównaniu do innych krajów oraz ich kosztów na obronność, jesteśmy biedni i goli.
Armię trzeba modernizować cały czas, to nieustający proces, ale potrzeba to wykonywać z głową. Od blisko pięciu lat prowadzimy projekt dronów i nie możemy się na nic zdecydować zauważa w rozmowie z MenStream.pl generał Gromosław Czempiński. W tym samym momencie poseł PO Stefan Niesiołowski, przewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej, w rozmowie z Money.pl przekonuje: To gigantyczna suma adekwatna do istotnej roli, którą Polska chce grać w ostatniej części Europy. MON da 8 mld Kwota ponad 90 miliardów złotych, więc blisko 30 miliardów dolarów, na modernizację naszego wojska do 2022 roku, pojawia się w programie zatwierdzonym ostatnio przez zarząd. To kwota podzielona na 14 projektów operacyjnych. Ale, jako zaznaczył premier, wydatki na modernizację które nie są zawarte w projekcie mogą wynieść dodatkowo około 40 miliardów złotych. W projekcie można przeczytać, że przy inwestycji w systemy obrony przeciwrakietowej, zakupów kolejnych samolotów, helikopterów i okrętów, polska armia doczeka się także indywidualnego wyposażenia wojskowych, górnolotnie nazwanego w programie żołnierzem przyszłości.