Zdrowie

UGRYZIENIA PRZEZ SSAKI

Zwierzęta domowe znacznie rzadziej od dzikich atakują człowieka same z siebie, ponieważ znają go i uważają za istotę bliską. Przypadki pogryzienia są więc przede wszystkim wynikiem nieporozumień — człowiek nie rozumie lub źle interpretuje zachowanie swojego zwierzęcia, a zwierzę odbiera zachowanie człowieka jako zagrożenie. Zwierzę domowe, które czuje się ledwie tolerowane, niezrozumiane lub traktowane jak zabawka, gryzie nie dlatego, że jest „złe“, ale idąc za naturalnym, właściwym wszystkim zwierzętom instynktem samoobrony. Ugryzienie przez ssaka naraża człowieka na potrójne niebezpieczeństwo zakażenia (pomijając uszkodzenia ciała)  tężcem, wścieklizną i w końcu zakażenie rany. Laseczki tężca znajdują się w odchodach zwierząt pastwiskowych czy grzebiących w ziemi  psów, koni, krów, owiec. Właśnie ssaki są najbardziej narażone na wściekliznę  w 1992 r. w 2 3 departamentach Francji zarejestrowano 1285 zwierząt zakażonych wirusem wścieklizny, w tym 220 zwierząt domowych. Trzeba sobie zdawać sprawę, że ssaki zamieszkujące Europę mogą być niebezpieczne dla człowieka z powodu przenoszenia zakażeń, a niepotrzebnie drażnione mogą zaatakować.

 

Pysk zwierzęcia jest siedliskiem licznych bakterii i wirusów. Drobnoustroje przedostają się do rany, często głębokiej z powodu ostrych kłów zwierzęcia. W ślinie psów i kotów znajduje się bakteria zwana pasteurellą, która powoduje obrzęk rany oraz powiększenie i bolesność okolicznych węzłów chłonnych. Uwaga! Pies może zakazić małe dziecko robakami, najzwyczajniej liżąc je po twarzy.

Niezależnie od tego, czy ugryzienie jest dziełem małpy, czy gryzonia, postępowanie jest zawsze podobne. Najpierw należy zlokalizować wszystkie rany i starannie je przemyć wodą z mydłem, spłukać, przemyć środkiem odkażającym, ponownie spłukać wodą i udać się do lekarza. Jeśli pies ugryzł dziecko w twarz, nie trzeba przykrywać rany. Jeśli rana obficie krwawi, to można ją lekko uci snąć wilgotnym opatrunkiem i obandażować głowę. Jeśli rana wygląda poważnie, nie należ)’ poszkodowanemu dawać nic do picia czy jedzenia, liczą c s i ę z możliwością wykonywania znieczulenia, co należy robić na czczo. Lekarz ponownie oczyści ranę i zadecyduje, czy konieczne jest zakładanie szwów, a także przepisze odpowiedni antybiotyk, zapobiegający zakażeniu.

Całkowite zabliźnienie się rany to rok codziennych zabiegów. Po ostatecznym wyeliminowaniu niebezpieczeństwa zakażenia pierwotnego ranę po ugryzieniu trzeba przez 3 tygodnie codziennie przemywać środkiem odkażającym. Następnie faza zapalna  skóra otaczająca ranę jest zaczerwieniona, bolesna i wymaga codziennego nawilżania odpowiednimi kremami. Po 6 tygodniach w ściągnięte i stwardniałe blizny trzeba wcierać wazelinę, aby je zmiękczyć. Po 4 miesiącach po ugryzieniu dziecko trzeba starannie chronić przed słońcem czapkami, woalkami i okularami. Jeśli po upływie roku blizna jest ciągle stwardniała i bolesna, lekarz może rozważać ponowną interwencję chirurgiczną w późniejszym terminie, gdyż między operacjami konieczna jest przerwa co najmniej 3 lat.

Koty
Każde zadrapanie przez kota, nawet wyglądające niewinnie, należy przemyć wodą z mydłem, a następnie zdezynfekować. Po długich poszukiwaniach lekarzom w końcu udało się w 1988 r. wyizolować czynnik przyczynowy choroby kociego pazura. Obecnie tę chorobę bakteryjną, objawiającą się przede wszystkim zapaleniom węzłów chłonnych, skutecznie się leczy.

Koń i krowa
Nigdy nie powinno się wkładać ręki ani czubka nosa (były i takie przypadki!) między zęby konia, nawet znanego, zaprzyjaźnionego i od dawna ujeżdżanego. Potężne szczęki konia, podobnie jak krowy, są stworzone do miażdżenia. Tych zwierząt nie należy również obchodzić od tyłu, pod groźbą otrzymania potężnego kopniaka. Tak potężnego. że może dojść do pęknięcia śledziony albo zmasakrowania twarzy. Zęby i kopyta są bronią konia i krowy, danymi im przez naturę i używanymi przez zwierzę w naturalny sposób.

Lisy a wścieklizna
Plaga wścieklizny dotykała Francję od średniowiecza po wiek XIX. Chorobę przenosiły bezpańskie psy (wścieklizna uliczna) i wilki (wścieklizna leśna) . Wściekły samotny wilk „przemierza lasy i pola, atakuje wszystko, co napotka na swej drodze, ludzi i zwierzęta, rozsiewając wokół siebie chorobę. Ludzkie ofiary jednej tylko bestii liczą dziesiątki, żadna kraina Francji nie jest wolna od plagi. Rozkazem króla chorzy są izolowani i skazani na zapomnienie w swych celach. Podnoszą się głosy, by budować dla nich osobne hospicja, tak wielka jest ich liczba11. (Genevieve Carbone, „La peurdu loup“ (Strach przed wilkiem) wyd. Gallimard De couvertes) . Po stuleciach strachu i fantastycznych nieraz prób leczenia (lekarze zalecali chorym kąpiele morskie, jedzenie omletów, a zwłaszcza pielgrzymki) , pojawił się wreszcie Pasteur, który w 1886 r. udowodnił skuteczność opracowanej przez siebie szczepionki. Dzięki szczepionce i rygorystycznym środkom sanitarnym (wyłapywanie bezpańskich psów) w 1928 r. we Francji wyeliminowano wściekliznę.

Ptaki. Zadrapania i ugryzienia przez ptaki zdarzają się wyjątkowo rzadko, niemniej jednak tą drogą przenoszone są 2 choroby wirusowe  papuzica, której nosicielkami są wyłącznie papugi, oraz ornitoza. Obie choroby atakują przede wszystkim płuca i leczy się je antybiotykami.

Wścieklizna ciągle istnieje
Wściekliznę ponownie wykryto w 1968 r. w rejonie Mozeli, dokąd zawędrował chor}” lis z Polski. Po II wojnie światowej ogniska endemiczne przemieścił} się bar dziej w kierunku Europy Wschodniej. Obecnie granica geograficzno epidemiologiczna jest pod ścisłą kontrolą służb weterynaryjnych, a od niedawna wprowadzono szczepienie lisów środkami wabiącymi, zrzucanymi z helikopterów. Ta granica nie jest jednak stała, zwierzęta przemieszczają się ze strefy zakażonej do „czystej” i odwrotnie, co leży u podłoża wykrywania pojedynczych przypadków wścieklizny również na obszarach uznanych za bezpieczne.
Ostatnie stadium
choroby, gdy wirus przebył już całą drogę wzdłuż nerwów obwodowych, charakteryzuje się spektakularnym i przerażającym obrazem klinicznym  zarówno istoty ludzkie, jak i zwierzę ta objawiają wściekłe pobudzenie i szaleństwo gryzienia, przez co zakażają kogo popadnie. Chore zwierzę może przekazać wirusa człowiekowi przez samo polizanie go po nieznacznie nawet uszkodzonej skórze czy błonie śluzowej. Dlatego nie powinno się pozwalać, aby pies lizał dzieci po twarzy. Hodowcy zakażają się czasem od krów, które liżą ich po zadrapanych rękach. Wścieklizna może też przybrać inną postać  porażenną. Dominującym objawem u ofiary (człowieka lub zwierzęcia) jest w tej postaci przede wszystkim otępienie.

W niektórych krajach bezpańskie zwierzęta stwarzają poważne ryzyko zarażenia wścieklizną
W razie ugryzienia w takich okolicznościach zaleca się zgłoszenie się do ambasady i konsulatu i leczenie przez lekarza ambasady. Planując daleka podróż, zwłaszcza w zacofane regiony świata, wskazane jest zaszczepienie się przeciw wściekliźnie. Taką szczepionkę otrzymują rutynowo przedstawiciele grup zawodowych o podwyższonym ryzyku zakażenia  hodowcy, weterynarze, leśnicy. Zaszczepienie nie tyle całkowicie eliminuje ryzyko choroby, co odsuwa w czasie rozpoczęcie postępowania prewencyjnego i pozwala poszkodowanemu podróżnikowi dotrzeć do odpowiednich placówek medycznych. Dzieci wyjeżdżające wraz z rodzicami do krajów o wysokim stopniu ryzyka również powinny być zaszczepione. Dziecko, które już mówi, należy uczyć, aby opowiadało rodzicom o ugryzieniu czy polizaniu przez wałęsające się zwierzę, dzieci poniżej 2 lat nie można po prostu pozostawiać bez opieki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *