Ukryta moc roślin
Niektórzy przypisują fitoterapii. sztuce wykorzystywania roślin leczniczych, zdolności niemal magiczne, które potwierdza starodawność tej wiedzy, a jeszcze wzmacnia tajemniczy czar ziół będących darem natury. Inni zadają sobie pytanie, jaka może być wartość tych roślin dzisiaj, w epoce skutecznych i kontrolowanych sposobów leczenia substancjami chemicznymi. Często wyśmiewają, a nawet całkowicie odrzucają, jako obskuranckie recepty naszych babek, gromadzone i z namaszczeniem stosowane przez tych, na których oni patrzą jak na ludzi uciekających w przeszłość.
Rośliny użyteczne i nieznane
W rzeczywistości fitoterapia, której metody są bardzo zróżnicowane, od dawna szuka swojego miejsca pośród sprzecznych tendencji. Już w XVIII w. lekarze miejscy skłonni byli z pogardą traktować uciekanie się do ziół czy roślin o właściwościach leczniczych. Pozostawiali je zacofanej ludności wiejskiej, a sami woleli wysoce skomplikowane, choć niekoniecznie skuteczniejsze leki. Dla triumfującej chemii fitoterapia była symbolem ludowej medycyny wcześniejszych pokoleń. Jednak, jak zauważa Pierre Delaveau, naukowo badający rośliny lecznicze, błędem jest pogardzanie medycyną ludową, opartą na doświadczeniu, a nie na naukowym racjonalizmie. Rośliny lecznicze są wykorzystywane, jako wzorzec, przy poszukiwaniu nowych, syntetycznych leków. W biednych krajach mogą one stanowić ważny środek leczniczy. Widać to na przykładzie Chin, które nigdy nie wyrzekły się swoich starodawnych metod ziołolecznictwa. Przeciwnicy ziołolecznictwa stawiają zarzut, że rośliny mają słabsze działanie lecznicze niż substancje czynne wyodrębnione chemicznie.
Niezwykłe właściwości lecznicze
Ich obrońcy podkreślają, że rośliny zawierają po kilka substancji czyn n y c h , które dzięki temu działają razem w sposób naturalny dając dodatkowe, niezwykłe właściwości, odmienne od składników wykorzystywanych oddzielnie. Ten synergizm może też zmniejszać ewentualną toksyczność składników. Ziołolecznictwo jest ściśle związane z tradycyjną medycyną zachodnią, która pełnymi garściami czerpała z jej zasobów wytwarzając leki chemiczne. Obecnie oscyluje ona między różnymi tendencjami. Zioła zdobyły dużą popularność, której towarzyszy obfitość poradników przekazujących stare tradycje leczenia domowego i stanowiących kompilację elementów nierównej wartości, od najgorszych do najlepszych. Tajemnice sporządzania mieszanek ziołowych, w krajach zachodnich, przekazują w bardzo tradycyjny sposób, znachorzy swoim pacjentom, a przeciętni ludzie znajomym. Niektóre kraje biedniejsze, zwłaszcza w Afryce, od kilku lat z dumą podkreślają swoje bogactwo w tej dziedzinie. Wreszcie powstał cały ruch naukowców i lekarzy chcących dokładniej określić działanie i warunki stosowania roślin leczniczych.
W poszukiwaniu ziół
Badacze z zakresu etnofarmakognozji, którzy przemierzają dziś świat w poszukiwaniu roślin leczniczych, dobrze zdają sobie sprawę z tego, że ziołom należy się zainteresowanie ze strony świata zachodniego pragnącego wzbogacić swoje farmakopee, nawet jeśli istnieje konieczność sprawdzania właściwości tradycyjnie przypisywanych roślinom przez ludność takiego czy innego obszaru. Potwierdzają to liczne przykłady, dawne i nowsze: czyż aspiryna nie wywodzi się z kory wierzby od dawna stosowanej do łagodzenia bólów reumatycznych? A czyż egzotyczny taksol nie sprawdził się całkiem niedawno w leczeniu pewnych postaci raka?