Blog

Był poligon a jest las

Jeszcze nie tak dawno wybuchały tu bomby, prowadzono i odpierano natarcia, zdobywano i poddawano „obiekty o wartości strategicznej”. Dziś nadal pracują tu saperzy ale tym razem już nie na zlecenie wojska. Dzięki unijnym funduszom zatrudnieni przez Lasy Państwowe saperzy zabezpieczają i oczyszczają tereny dawnych poligonów oraz innych terenów powojskowych, doprowadzając je do stanu umożliwiającego ich ponowne zagospodarowanie. Za ponad 130 min złotych (dofinansowanie w wysokości 85% kosztów pochodzi z Funduszu Spójności Unii Europejskiej) na obszarach będących pod zarządem 57 Nadleśnictw na terenie całego kraju usuwane są niewybuchy, niewypały, pozostałości materiałów wybuchowych i stara amunicja. Saperzy rozpoznają teren, wykopują i utylizują miny oraz pociski wszelkiego typu często pochodzące jeszcze z czasów II wojny światowej, a nawet starsze.

I tak np. na 900 ha terenów zarządzanych przez RDLP w Łodzi zidentyfikowano i wyeliminowano 27 tys. sztuk różnego rodzaju materiałów wybuchowych w tym bomby lotnicze o wadze 150 kg, przedmioty z czasów I i II wojny światowej, a nawet z okresu… wojen napoleońskich. Jeszcze większy teren, 3000 ha, oczyścili saperzy w Nadleśnictwie Drygały. Podczas prac odkryto pozostałości starej osady i oddano je pod nadzór archeologiczny.

Docelowo w ramach projektu „Rekultywacja na cele przyrodnicze terenów zdegradowanych, po poligonowych i powojskowych zarządzanych przez PGL LP”, nadzorowanego przez Centrum Koordynacji Projektów Środowiskowych, oczyszczone zostanie blisko 25 tys. ha obszarów do tej pory wyłączonych z użytkowania. Warto podkreślić, że usuwanie materiałów wybuchowych i amunicji oprócz bezpośrednich korzyści ekologicznych pozwala też ograniczyć dostęp do niebezpiecznych materiałów osobom niepowołanym, a także zwiększa bezpieczeństwo pracowników leśnych oraz turystów. To największy tego typu projekt w historii Lasów Państwowych pomijając oczywiście czasy powojenne.

Oczyszczanie przebiega etapami: najpierw saperzy (większość z nich to byli wojskowi) wstępnie rozpoznają teren za pomocą wykrywaczy metali. Następnie po wykryciu niewybuchów wydobywają je spod ziemi i przekazują do magazynu tymczasowego skąd przewożone są na miejsce detonacji. Saperzy nie mają łatwo – blisko 1/3 terenów przeznaczonych do rekultywacji to obszary Natura 2000, o szczególnej wartości przyrodniczej, co sprawia, że mogą być oczyszczane jedynie poza okresami ochronnymi rzadkich gatunków roślin i zwierząt.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *