BiznesInformacje

Norki z górki

Tanieją skóry norek. Na ostatnich aukcjach w Kopenhadze, wyzna­czających trendy w handlu martwymi norkami, płacono za sztukę równowar­tość ok. 140 zł, prawie dwa razy mniej niż przed rokiem. Z przeceny cieszą się organizacje domagające się zakazu fer­mowej hodowli zwierząt futerkowych. Widzą w tym znak, że załamuje się światowe zapotrzebowanie na norki, wynoszące 80 min skór rocznie.

Czy to faktycznie zapaść? Nic podob­nego, odpowiadają hodowcy i han­dlarze. Owszem, rynek dostał zadyszki, bo magazyny są pełne, wiosną pękła też futrzarska bańka spekulacyjna, a Chiń­czycy pod wpływem ogromnej kampanii antykorupcyjnej ograniczyli zakupy to­warów luksusowych, jednak interes kręci się zaskakująco dobrze. I to mimo dekad zachęt rozmaitych aktywistów, by uli­tować się nad norkami i wybrać inne rodzaje okryć.

Z naturalnych futer nie rezygnują nawet wielkie domy modowe, wrażliwe na europejskie czy amerykań­skie gusta. I jak każdej jesieni futrzarze liczą, że w Chinach i w zakochanej w fu­trach Rosji zima będzie ostrzejsza niż po­przednia. Mróz może poprawić sytuację branży, ale norek niestety nie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *