Ślimak gigant pojawił się w Tatrach. To kanibal zagrażający przyrodzie

Ślimak gigant

Tatrzański Park Narodowy, w swoich mediach społecznościowych, podał informację, że ślimak został znaleziony w Kuźnicach w okolicy reliktów dawnego dworu Homolaczów. Takich osobników jest co prawda więcej, w różnych rejonach Polski, jednak ostatnimi czasy ich populacja bardzo wzrosła, co nie jest dobrym zjawiskiem.

Ślimak gigant

Ślimak, o którym mowa to limax maximus inaczej pomrów wielki. Jest jednym z największych ślimaków nagich, czyli pozbawionych widocznej muszli. Pochodzi z południowo-zachodniej Europy. Może osiągać nawet 20 centymetrów. Jego cechą charakterystyczną różnorodne ubarwienie oraz obecność  plamek i pasów.

Zagrożenie dla ekosystemu

Ślimak olbrzym jest szkodnikiem, który stanowi zagrożenie dla ekosystemu. Jest on kanibalem i zjada swoich mniejszych krewnych. Poza tym, że pomrów wielki pożera inne ślimaki, może się szybko rozmnażać, gdyż jest obojnakiem i hermafrodytom, czyli rozmnażanie odbywa się bez udziału innych osobników.

Zagrożenie dla upraw

Pomrów wielki stwarza zagrożenie także dla upraw. Jeśli pojawi się na grządkach lub w szklarniach wyrządza niemałe szkody. Uwielbia podmokłe tereny oraz zacienione wysokie trawy, często chowa się pod deskami czy kamieniami.

 Jak można się go pozbyć?

Skutecznym sposobem na pozbycie się tego olbrzyma jest… piwo. Wystarczy postawić pojemnik z tym trunkiem między grządkami w ogródku. Drożdżowo-chmielowy zapach wabi go bardziej niż warzywa i owoce. Pojemniki powinny być niskie i gładkie, co umożliwi ślimakowi wejście do jego środka. Gdy dostanie się do piwa, utopi się w nim.

Innym efektywnym sposobem  jest też rozsypanie wysuszonych skorupek z jajek wokół roślin. Pokruszone skorupki są na tyle ostre, że kaleczą ślimaki, uniemożliwiając i zniechęcają do wspinania się na rośliny, a tym samym są świetnym nawozem organicznym.

Ślimaki nie lubią roślin, których liście bardzo intensywnie pachną (większość ziół), jak również tych o futrzastych teksturach na przykład szałwii. Warto też uprawiać je w swoich ogródkach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *