Szatański cholesterol! Czy uda się nam go oszukać?
Gdy mamy go mało w organizmie – jest źle. Gdy mamy go za dużo – jeszcze gorzej. Jak osiągnąć optymalny poziom cholesterolu, skoro na jego powstawanie ma wpływ to, co czyni życie przyjemniejszym? Co zrobić, skoro lekarze dzielą tę substancję na dobrą, która chroni nasze serce, i złą, która ma na nie zgubny wpływ?
Już od 100 lat uczeni za pomocą nowoczesnych środków starają się zrozumieć i pokonać cholesterol, ale ciągle im się nie udaje. Ten steroid o charakterze tłuszczowym, który produkuje cząsteczki węglowodorowe, ma w sobie zakodowany demoniczny instynkt, podobny do innych substancji organicznych – budować, naprawiać i gromadzić się w niekontrolowany sposób.
Problem tkwi w tym, że cholesterol to substancja tłuszczowa i jest częścią każdej naszej komórki. Jest wprost niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, ale nie możemy mieć go we krwi w nadmiarze… Biolodzy i chemicy dzielą cholesterol na zły i dobry. Ten pierwszy, niepożądany, powstaje, gdy cząsteczki cholesterolu zwiążą się z białkami. W rezultacie pojawia się lipoproteina niskiej gęstości, znana pod skrótem LDL (Iow density lipoprotein). Odkłada się na ścianach naczyń w sposób patologiczny, tworząc tamy, które uniemożliwiają swobodny przepływ krwi. Drugi typ jest zaś lipoproteiną wysokiej gęstości (HDL – high density lipoprotein) i sprzyja naszemu zdrowiu. Czyści żyły i tętnice, odprowadzając cholesterol LDL do wątroby, gdzie jest przetwarzany i wydalany z organizmu. Jak zatem obniżyć poziom złego cholesterolu ,nie naruszając zbawiennego działania tego dobrego? Jest to jedno z największych wyzwań współczesnej medycyny. Historię badań nad problematycznym cholesterolem zdobi już 13 Nagród Nobla. Jeden z jej laureatów, amerykański genetyk Michael S. Brown (ur. 1941), mawia, że jest to najsławniejsza i najczęściej nagradzana cząsteczka w biologii. Gdy wiosną 1910 r. niemiecki chemik Adolf Windaus (1876-1959) dokładnie zbadał próbkę krwi mężczyzny cierpiącego na miażdżycę, był w szoku. Całe życie poświęcił badaniom steroidów i mechanizmu odkładania się tłuszczu na ścianach tętnic, jednak nie oczekiwał tak jednoznacznego wyniku. Aorta pacjenta zawierała prawie 25 razy wyższy poziom cholesterolu niż krew zdrowej osoby! Już od dawna wiadomo było, że cholesterol potrafi znacząco zmienić charakter ściany naczynia i ograniczyć prawidłowy przepływ krwi, ale aż do tego stopnia? Dlaczego w danym organizmie cholesterol działa prawidłowo, a w innym niezdrowo gromadzi się w naczyniach krwionośnych? Windaus przystąpił do jeszcze intensywnych badań i 18 lat później otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii. Dziś, również dzięki niemu, znamy klasyczne czynniki ryzyka powodujące nadmierną produkcję cholesterolu: cukrzyca, palenie papierosów, stres, wysokie ciśnienie krwi, nadwaga, niezdrowe odżywianie i brak aktywności fizycznej. Badania Windausa 1938 r. stały się podstawą dla odkrycia kolejnej, przedtem nieznanej przyczyny- predyspozycji genetycznej.
Dzięki wielkiemu rozwojowi medycyny odkryło kolejne, nie tak oczywiste, ale za to silniejsze czynniki. Np. aminokwasy zwane homocysteinami, które atakują ściany naczyń, wywołują w nich ogniska zapalne i tworzą miniaturowe chropowate futerały, w których następnie odkłada się cholesterol LDL. U zdrowego człowieka homocysteiny są bez problemów rozbijane na produkty uboczne, jednak w organizmie z zaburzonym metabolizmem są wiernymi towarzyszami złego cholesterolu. Do tworzenia się nagromadzeń cholesterolu sprzyja również stres tlenowy, czyli nierównowaga między powstawaniem tlenu przy utlenianiu i przemianie materii a wydalaniem przez organizm produktów ubocznych. Gdy LDL nie jest chroniony przed utlenianiem, odkłada się w komórkach, gdyż HDL nie nadąża z jego transportem do wątroby. Bez cholesterolu nie byłoby ważnych dla życia hormonów, białek i niektórych witamin. Krótko mówiąc, nasze ciało by bez niego nie działało. Jeśli jednak do codziennych obowiązków cholesterolu wkroczą ryzyka cywilizacyjne, steroidy te stają się „nerwowe” i może dojść do patologicznych zmian w komórkach. Zależy to od predyspozycji danego człowieka. Jest to błędne koło, z którego niemożna się wydostać, a lekarze w większości przypadków mogą tylko złagodzić objawy i spowolnić negatywne konsekwencje. Dlatego przy leczeniu metabolizmu tłuszczów tak istotna jest prewencja. To bieg długo dystansowy i środki prewencyjne nie zaskakują: nie palić, ruszać się, zmniejszyć ilość tłuszczów i słodyczy w pożywieniu, zwiększyć ilość błonnika i owoców. Jeśli jednak nasz organizm ma genetycznie zakodowane predyspozycje, nawet najbardziej ascetyczne życie nie zapewnia zdrowia i długowieczności.
Naukowcy już jakiś czas temu zidentyfikowali 7 podstawowych genów, które w dużej mierze wspomagają redukcję cholesterolu we krwi i na ich podstawie tworzą odpowiednie leki. Jednak leczenie nie jest uniwersalne – każdy organizm jest wyjątkowy, istnieją różnice między różnymi grupami etnicznymi, wiekowymi, ale również między poszczególnymi członkami rodziny. Nadzieją były leki z dużą zawartością witaminy D, jednak przyniosły tylko częściowe rezultaty. Hipoteza, że witamina D w krótkim czasie likwidowała cholesterol, na razie nie została potwierdzona. Co zaś tyczy się modyfikacji genowej, medycyna, pomimo wielkich postępów, jeszcze nie potrafi wyizolować z naszego DNA „niezdrowych” genów i pozostawić w nich jedynie zdrowe substancje. Leczenie wysokiego poziomu cholesterolu to połączenie wszystkich metod walki, dążących do jego redukcji – poczynając od diety przez odpowiednie leki, aż po zastrzyki ze statyn (na bazie wapnia). Potrafią one zablokować enzymy odpowiedzialne za podwyższoną aktywność cholesterolu.
Istnieje mnóstwo „gwarantowanych” sposobów obniżenia produkcji złego cholesterolu (LDL). Nie wszystkie z nich są jednak warte polecenia. Przedstawiamy Wam naturalne produkty, które z pewnością pomagają w utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu. Przede wszystkim jest to naturalny błonnik, występujący w warzywach, owocach, zbożach i otrębach. Ten nieulegający trawieniu składnik roślin potrafi tworzyć wiązania z cholesterolem. Amerykański kardiolog Mitchell Krucoff zwraca jednak uwagę, że nie istnieją szczegółowe badania, które dowodziłyby związku między długotrwałym spożywaniem dużych ilości błonnika i obniżonym poziomem cholesterolu, gdyż jest to stosunkowo niedawne odkrycie. Błonnik jest idealnym składnikiem diety osoby z podwyższonym poziomem cholesterolu. W błonniku można wyróżnić składniki rozpuszczalne (np. w roślinach strączkowych, zbożach, owocach, warzywach, ziemniakach) i nierozpuszczalne (np. ziarna, orzechy, otręby, fasola, kalafior, cukinia, seler i skórka pomidorów) w wodzie.
Nie jest zaskoczeniem, że niektóre elementy kuchni azjatyckiej są zdrowsze od naszej rodzimej kuchni polskiej. Jednym z ważnych składników, które potrafią redukować poziom cholesterolu, jest wyciąg z suchych sfermentowanych ziaren tzw. czerwonego ryżu. W Chinach używany jest od niepamiętnych czasów do poprawiania smaku i barwy potraw. Jest również częścią tamtejszej medycyny tradycyjnej. Podczas jego przetwarzania dochodzi do produkcji cząsteczek substancji zwanej molakolina która przeciwdziała syntezie cholesterolu. Dziś jest ona składnikiem najskuteczniejszych diet redukujących poziom cholesterolu i tłuszczów we krwi.
Jedną z podgrup steroidów są również roślinne fitosterole i fitostanole. Od końca lat 90. te substancje roślinne są składnikiem odżywczych diet cholesterolowych, podobnie jak np. margaryna. Fitosterole i fitostanole (występują w komórkach niektórych grzybów, roślin i orzechów) obniżają poziom tłuszczu we krwi, ale ich wpływ na zmniejszenie ryzyka wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych jest jeszcze w trakcie testów.
Zbawienny wpływ na poziom tłuszczu we krwi mają również inne naturalne produkty – lecznicze składniki czosnku, ekstrakt z żywicy balsamowca i niektóre derywaty z trzciny cukrowej. Ogólnie rzecz biorąc, jeśli mamy zbyt wysoki poziom cholesterolu, jakakolwiek dieta owocowo-warzywna nie rozwiąże naszego problemu, ale może znacząco pomóc w leczeniu.
Jaki jest optymalny poziom cholesterolu? Po szczegółowym badaniu wychodzicie z gabinetu lekarskiego z zapisanymi kartkami i gubicie się w gąszczu cyfr? Na końcowy wynik poziomu cholesterolu we krwi składają się trzy wyniki – HDL, LDL (czyli dobry i zły cholesterol) oraz poziom tzw. trójglicerydów – organicznych substancji ciekłych, które są również częścią komórki tłuszczowej. Jak mówi laureat Nagrody Nobla, kolega Browna, Joseph Goldstein (ur.1940): Idealny stan w naszym organizmie ma miejsce, gdy cholesterol HDL jest na poziomie wyższym niż 40mg na I dl krwi, a LDL niższy niż150 mg/dl. Limity dla trój glicerydów wynoszą od 150 do 199 mg/dl, poziom wyższy niż 200 mg/dl wymaga kontrolowanego leczenia.
CYFROWY CHOLESTEROL Z INDII. Wiadomo, że dzięki zdrowszemu odżywianiu i Innemu stylowi życia Azjaci wykazują dużo mniejsze predyspozycje do podwyższonego poziomu cholesterolu, a tym samym również ciśnienia krwi. Pomimo to jedna z najnowszych metod testowania poziomu cholesterolu jest wynalazkiem azjatyckich ekspertów, uczonych z Indii. Prof. N.R. Shankar z instytutu Sree Sastha zaprezentował metodę sprawdzenia poziomu cholesterolu nie z próbki krwi, ale z cyfrowego zdjęcia dłoni. Zdjęcie jest następnie dokładnie porównywane ze zdjęciami konkretnych wartości cholesterolu, uzyskanych w przeszłości w standardowy sposób. Z tą różnicą, że oprócz pobrania krwi, zrobiono również zdjęcie grzbietu dłoni pacjenta. Tym samym powstała bogata baza danych, a pacjentom nie pobiera się już krwi, gdyż lekarzom wystarcza tylko zdjęcie ich ręki. Następnie komputer przetwarza zdjęcie i podaje dokładne wyniki.