Wędliny, co tak naprawdę jemy?

Kupując kiełbasę, szynkę czy tez jakiekolwiek inne wędliny zastanawiamy się co tak naprawdę znajduje się w środku?! Większość takowych wyrobów kupujemy na wagę i nie widzimy ich składu ponieważ nie mamy dostępu do etykiety produktu. Skoro sprzedawca zapewnia nas iż produkt jest świeży to przecież tak musi być! Jednak po powrocie do domu okazuje się że wędlina ma nie przyjemny zapach jest klejąca i nawet nasz pies nie chce jej zjeść !
Dzisiaj wszyscy nastawieni są na zyski pomijając bardzo ważną formułę „jakość” nawet na wędlinach można sporo oszukać !
Kupując wyroby zapakowane z określonym terminem przydatności mamy wgląd do składu produktu jednak nie zawsze zwracamy na to uwagę , większość ludzi skupia się na ładnym wyglądzie, natomiast czytając etykietę możemy dowiedzieć się wielu rzeczy na temat naszej „kiełbasy”, dlaczego np. kiełbasa ma 40% mięsa? Dlaczego parówki cielęce zawierają 1% cielęciny?

 

Wygląda na to iż sami musimy sobie odpowiedzieć na pewne pytania dotyczące żywności.
Swojego czasu pracowałem w fabryce przetwórstwa mięsnego i byłem strasznie zaskoczony procesem produkcji, niedbałością o jakość , higienę…  Ni chcąc zrażać nikogo nie będę opisywał szczegółów jakie przeżyłem w tej fabryce , natomiast mogę zaproponować jedynie czytanie etykiet oraz dokładne sprawdzanie daty przydatności czy aby na pewno nie ma śladów przebijania dat?!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *